Po ok. siedmiu miesiącach przypomniało mi się o starym steemicie.
Bez komentarza, bez powrotów i opowieści.
Pracka tuszem, z jesiennego pleneru, kiedy dało się jeszcze wysiedzieć na dworze. Leci w głąb szafy, dlatego trafia tutaj.
100x70, tusz, piórko
Swoją drogą ciekawa jestem co się zmieniło :)