Pasta z fasoli z wędzoną makrelą .
Składniki
- puszka fasoli 200g (czerwona, biała jak kto woli)
- jedna wędzona makrela
- trzy ząbki czosnku (dla zdrowia)
- łyżka duża masła (ja używam smarowidła obniżającego cholesterol)
- łyżka duża majonezu (opcjonalnie, ale lubię smak majonezu, więc go dodaję)
- sól (niekoniecznie, makrela już jest lekko słona)
- pieprz do smaku
Przygotowanie
Z makreli oczywiście wyciągamy ości, ten zabieg trwa najdłużej, mi zajęło to dokładnie 6 minut (specjalnie mierzyłem).
Fasolę przecedzamy przez sitko i przelewamy wodą, aby pozbyć się gęstej substancji (zawsze tak robię, moim zdaniem jest tam najwięcej chemii).
Czosnek ścieramy na tartce i wszystko łączymy dodając masło majonez i pieprz, można lekko posolić - najlepiej solą ziołową.
Najlepiej w wysokim naczyniu, ja to robię w plastikowej miarce wszystko traktujemy blenderem do uzyskania jednolitej masy (około 2 minuty w zupełności wystarczy).
Przygotowanie tej pasty zajęło mi 16 minut. Wystarczy posmarować pieczywo, ja nie używam już wtedy smarowidła i mamy gotowy smaczny posiłek.
Dla tych co mają mniej czasu to zamiast makreli można dać szprota w pomidorach z puszki, omija nas obieranie z ości.
Podstawą jest oczywiście fasola, a dodatki można już dodać według własnego upodobania.
Osobiście wypróbowałem wiele kombinacji i zawsze mi taka pasta smakowała.
Najlepsze na koniec.
Po 5 minutach zorientowałem się, że do zdjęcia nie dodałem kartki i popędziłem szybko do kuchni, gdzie już się dobrali do mojej pasty.
- oddawać pastę i pieczywo, jeszcze nie skończyłem - zawołałem.
Wszyscy stanęli jak zamurowani. Stąd zdjęcie z napoczętą już kanapką.
Dobrze, że mam refleks, słaby ale jest. Ale skleroza pozostałą. :)