Lechia Gdańsk wczoraj zremisowała na własnym boisku z przedostatnią w tabeli Wisłą Płock. Dla uściślenia Wisłą Płock, która od 60 minuty, po bezsensownym faulu Grzegorza Kuświka grała w osłabieniu. Różnica sił obu zespołów nie była niestety widoczna zarówno przed jak i po czerwonej kartce.
I tak w ciągu tygodnia przewaga biało-zielonych na Legią stopniała z 7 do 2 punktów a to już odległość jednego meczu. Mecze można wygrywać, przegrywać lub remisować ale po wczorajszym spotkaniu naszła mnie taka myśl, że gra Lechii nie różniła się wcale od tej, jaką zaprezentowali w wielu wcześniejszych. Z tą różnicą że tam zgarniali trzy punkty - tutaj naciągany przez decyzję sędziego jeden. Nie pierwszy raz w naszej lidze kwestia zwycięstwa oparta jest w dużej mierze na farcie - czasem coś wpadnie, czasem nie.
Problemy zaczynają się w Europie, gdzie spotykamy się z drużynami, które wpływ tego piłkarskiego szczęścia ograniczają do minimum.
Sponsored ( Powered by dclick )
SMT-Tokens Market Initiative in Daybit - Steemhunt, eSteem, Utopian, Actifit, Fundition, Tasteem, Tr
Today, we are thrilled to introduce our initiative t...