Tottenham dokonał niemożliwego i w drugiej połowie odwrócił losy rywalizacji z Ajaksem. Dzięki trzem bramkom Lucasa Moury awansował do finału Ligi Mistrzów.
Miałem napisać coś wczoraj, ale byłem w takim szoku, że... No trudno, taki jest futbol. Jak się nie strzela gola w 93 minucie, to się traci w 95. Czyżby pierwszy triumf Tottenhamu w Lidze Mistrzów?