“Spór bez słów postanowili załatwić Krycha i Lewy. Według reszty kadry zaczęło się niewinnie od kilku słów Krychy, który zarzucił napastnikowi Bayernu, zbyt małe zaangażowanie w grę dla reprezentacji. Pięści poszły w ruch… Krychowiak dosadnie skrytykował grę Lewego w spotkaniu.”