Mają gdzieś.
Gdybym ja 21 lat temu, w wieku 14 lat, zrobił sobie tatuaż, to by mnie "starzy" chyba zabili. Wtedy noszenie kolczyka (w uchu, nosie, na języku) było czymś... "gorszącym", co dopiero tatuaż.
Mają gdzieś.
Gdybym ja 21 lat temu, w wieku 14 lat, zrobił sobie tatuaż, to by mnie "starzy" chyba zabili. Wtedy noszenie kolczyka (w uchu, nosie, na języku) było czymś... "gorszącym", co dopiero tatuaż.
RE: Queen of the black i jej tatuaz