No siema.
Ten blog jest miejscem w którym pojawiać się będą efekty
wspólnego działania i moje (
).
Trudno powiedzieć co z tego wyjdzie, bo Kasia zapodała z grubej rury coś takiego:
A ja mam dokończyć.
Technika dowolna.
Problem polega na tym, że ja to potrafię zniszczyć dowolną techniką, ale żeby coś wyszło to czuję, że jeszcze jestem zbyt cienki.
No ale chyba nie da się ewoluować (trudne słowo), bez ponoszenia ofiar.
Szkoda, że ofiarą będzie niewinna wrona.
Rozbijmy zatem te jaja i zacznijmy powoli robić omlet.