Facebook, na którym może kiedyś coś się przeczytało, ale za nic nie da się tego ponownie odkopać. :)
No i wiele pożytków - obrazki "smacznej kawusi", reklamy, reklamy, jakieś cudze dzieci, których wcale nie chcę oglądać, reklamy. A , jeszcze reklamy.
RE: Co zjadł PES?