Dzisiaj miałem przyjemność posłuchać wywiadu Przemka Rudzkiego z Michaelem Calvinem. Wywiad ten tak mi się spodobał że pomyślałem, żeby podzielić się z Wami tym materiałem:
Calvin to skaut w lidze angielskiej, Właśnie wydaję książkę o swoim zawodzie. Szczerze powiedziawszy, już kiedyś słyszałem, że będzie ta książka wydawana i myślałem nad jej kupnem do dziś. Po obejrzeniu tak bardzo zainteresował mnie ten temat, że jak tylko po maturze będę miał więcej czasu to przeczytam ją i zrobię na jej temat mała recenzje tutaj. Moim zdaniem to obowiązkowa lektura nie tylko dla kibica Premier League, ale dla każdego, kto interesuje się piłką nożną.
Ogólnie co sądzę o wywiadzie? Naprawdę zaskoczyło mnie wiele informacji zawartych w tym filmie. Sądzę, że wielkie klub w Anglii zatraciły cechy ludzkie. Dla nich liczy się tylko kasa. Trochę przypomina to lata, gdzie niewolnictwo było bardzo popularne i używane z tą różnicą, że kluby teraz mają na tyle pieniędzy, żeby płacić im tygodniówki. Może to niektórym zawodnikom nie przeszkadza, bo przecież kilka lat pograją w rezerwach i będą milionerami ale dla tych, którzy naprawdę kochają piłkę nożną może być to problemem. Często są wykupywani przez wielkie kluby tylko po to, żeby inne firmy nie zyskały jakiegoś talentu. Aż strach pomyśleć jak musi się czuć młody chłopiec, któremu w wieku np. 14 lat mówią, że nie osiągnie nic w footballu. Może pomyśleć, że jego życie jest bez sensu i przez to często muszą wkraczać rodzice, a nawet psycholodzy. Nie każdy ma tyle wiary w siebie jak chociażby Jamie Vardy, któremu też tak w młodości powiedziano. Po raz kolejny poznaje się na Premier League od tej złej strony, że uczucia młodego piłkarza nie obchodzą włodarzy klubu, w końcu mają tyle pieniędzy, że strata kilu tysięcy funtów nie robi na nich wrażenia i wliczają to po prosty w koszty. Smuci mnie również wątek polski, że tak na prawdę pan Calvin oprócz Gumnego nie potrafi podać chociaż jednego talentu, który gra w Ekstraklasie. Według mnie każdy klub powinien iść drogą Lecha Poznań lub Górnika Zabrze, bo jak widzę popularność ściągania starszych piłkarzy z zagranicy, po których nie wiadomo, co można się spodziewać to aż się gotuje w środku.
Chętnie porozmawiam o Waszych przemyśleniach w komentarzach pod postem. Pod spodem zamieszczam okładkę tej książki pt. "Ludzie znikąd".