Powiem tylko jedno, jak czujecie, że w Polsce należy coś zmienić, jak uważacie, że jest źle w naszym kraju, to macie tylko dwa wyjścia, albo uda Wam się obalić obecną władze organizując rewolucję, albo zaczniemy organizować struktury po to aby móc wystartować w wyborach samorządowych i parlamentarnych.
Osobiście uważam, że rewolucja jest absolutnie nierealna a trzeciej alternatywy nie mamy. Tak więc pozostają wybory. Idąc dalej aby to zrobić musimy mieć jakiś plan i program. Zapewniam, że popieranie krzykaczy i ulicznych zadymiarzy nic nie da i nie tędy droga. Dlatego proszę abyśmy się dobrze przyjrzeli wszystkim tym którym udzielamy swoich sympatii i poparcia.
Jeśli będziemy kierowali się emocjami a nie naprawdę konkretnym celem to w przeddzień wyborów będziemy po raz kolejny z ręką w nocniku. A po wyborach zaczniemy jak zawsze na wszystko znowu narzekać. Bez pracy nie da się tego systemu i tej władzy zmienić. Albo to w końcu do nas dotrze albo co tydzień róbmy zapasy czipsów oraz piwa i śledźmy sensacyjne relacje w polskich ulic i miast.