W piątek był delikatny sparing. Tym razem zabrałem syna ze sobą, który szykowlał się na mnie. O dziwo trafił mnie sierpem i mam kolor pod okiem😀 Szedł zbyt chaotycznie i szybko mu pokazałem gdzie jego miejsce w szeregu😀
To mój drugi sparing i widze poprawe w kontroli. Oczywiście braki będą jeszcze długo.
Nagrałem krótki filmik motywacyjny z jednego dnia. Najlepiej na instagramie w pionie oglądać👇👇👇
https://www.instagram.com/reel/CZkZiFMuTEd/?utm_medium=copy_link
Na koniec niespodziewany prosty a pozniej sie lekko skulilem. Myśle nad zakupem kasku sparingowego bo troche lipa z okiem kolorowym chodzic po miescie😀