https://pixabay.com/photos/football-goal-soccer-ball-sport-4698906/
Czy piłka nożna jest aż tak skomplikowanym sportem, że tak ciężko umieścić balon wypełniony powietrzem o średnicy 22 cm (i owinięty w kilka warstw, z czego zewnętrzna warstwa to zwierzęca skóra lub tworzywo sztuczne) w prostokącie o wymiarach długości mojego dużego pokoju i przedpokoju (7,32 x 2,44 m)?
Tak się tylko pytam.
Może się nie znam, nie jestem ani trenerem Jackiem Gmochem ani Andrzejem Strejlau'em, może jestem malkontentem, amatorsko grałem w piłkę od 11 roku życia, czyli od 1994 roku i czy rzeczywiście piłka nożna na poziomie zawodowym, nie mówię o międzynarodowym, to aż tak skomplikowany sport? Sam nie byłem wirtuozem, na początku byłem słaby w ten sport, ale pod koniec szkoły podstawowej trochę się wyrobiłem i można powiedzieć, że byłem średni w nogę. Nie wiem co jest nie tak z zawodową polską piłką nożną.
10 (bramkarza nie liczę) niby zawodowców w polu i nie potrafiący przez 90 minut rozegrać w miarę składnej akcji, wejść w prostokąt o wymiarach 40 x 16 metrów i trafić w prostokąt o wymiarach 7,32 m x 2,44 m? Nie mówię o nieuznanym golu Kiwiora z centymetrowego spalonego w 21 minucie, bo się takie coś zdarza, nikt też nie ma linijki w oczach. A reszta to co? Przeszła obok meczu? Wszyscy winią Wojtka Szczęsnego o stratę bramek, nie jest bez winy, bywa. A co robiła reszta, 10 kopacz-biegaczy w polu aby zniwelować tę stratę? Może Wojtek miał wyjść z bramki i za nich strzelać gole? Najlepiej zwinić winę na bramkarza. Owszem zawinił, a co robiła reszta, zwłaszcza linia pomocy i ataku? Jestem ciekaw ilu "kozaków" by się zesrało gdyby stanęli na takiej dużej bramce i ile "szmat" by puścili. Przed monitorem to każdy jest mądry.
Szanse na wyjście z tej grupy są iluzoryczne. Nawet teoretycznie moglibyśmy wyjść z pierwszego miejsca, ale do zagrania mamy 3 mecze i maksymalnie 9 punktów do zdobycia. Ale musielibyśmy liczyć na cuda w innych meczach. Wszystko skomplikował blamaż w Kiszyniowie z Mołdawią 2:3...
A tak w ogóle Szantusz out! Ty się chłopie zastanów. Oszukałeś 40 milionów Polaków.
Widzę, że Pan Wojciech spokojny i wyważony. Aż miło posłuchać do snu.
Jeszcze poczekam na film Kashanki na kanale Dzieli nas Piłka. Może oni dotrą do materiałów z szatni po meczu. Mam nadzieję, że prezes Kolesia zrobi taką "suszarkę", która się nie śniła sir Akexowi Fergusonowi za czasów Davida Beckhama w Manchesterze United.