Czasem staram się popatrzyć na pewne problemy pod innym kątem i tutaj wrzucam pod dyskusję ciekawy temat.
Oczywiście gdybym zadał pytanie czy plastik jest dobry dla ludzi to moglibyśmy szybko dojść do wniosku, że jesteśmy w tym temacie mocno podzieleni. Jedna osoba będzie uważała plastik za coś sztucznego i problem XXI wieku, a inni zobaczą jego zalety czyli to, że możemy trzymać żywność w tanich opakowaniach.
Moje pytanie dotyczy jednak typowo środowiska i wiadomo nie od dziś, że mówi się o problemie plastiku w środowisku od lat. Oceany i morza pełne śmieci, które nie rozłożą się przez lata. Mikro kawałki plastiku, które przedostają się do naszych organizmów. Media często wspominają o tym problemie plastiku, ale czy można znaleźć jakieś pozytywne strony?
Wyobraźmy sobie, że plastik rozkłada się w taki sam sposób jak np. papier. Ktoś mógłby go nawet wyrzucić do rzeki i wtedy po kilku tygodniach nie zostałoby po nim śladu. Czy w tym alternatywnym świecie powstałyby jakieś inne problemy? Sądzę, że tak i pierwszy problem jaki mi przychodzi do głowy to, że jeśli plastik się rozkłada to podczas tego rozkładu do atmosfery przedostaje się węgiel w postaci CO2 tak jak to jest z np. spalaniem benzyny. Aktualnie nawet jeśli wyciągamy ropę spod ziemi i zamieniamy ją w tworzywa sztuczne to ten węgiel jest tam nadal uwięziony lecz pod inną postacią. Podobno rocznie ludzie wytwarzają ponad 300 mln ton plastiku. Potem część tego plastiku idzie do recyklingu, ale gdyby plastik rozkładałby się sam to nie byłoby recyklingu bo po pierwsze łatwiej byłoby wytworzyć surowiec na nowo, a więc zwiększyłoby się zapotrzebowanie na ropę. Może problem jest trochę naciągany, ale czy możemy być pewni, że gdy naukowcy wymyślą bakterie rozkładające plastik to nie wypuścimy do atmosfery miliardów ton CO2?
Kolejną rzeczą jest sprawa, że i tak musimy z czegoś wytwarzać pewne produkty. Czy gdyby tworzywa sztuczne były nietrwałe to sprawiłoby to, że np. zamiast produkować obudowy urządzeń elektronicznych z plastiku używalibyśmy np. metalu, który do obróbki wymaga dużo energii. Mogłoby to oznaczać również, że szybciej byśmy eksploatowali złoża różnych minerałów. Może tak, a może nie.
Co o tym myślicie? Czy uważacie, że przy obecnym stanie świata plastik pomaga środowisku? Może sprawia, że uniknęliśmy jakiejś innej większej katastrofy?
Tego oczywiście nigdy się nie dowiemy, ale warto czasem się zastanowić jakby to było gdyby...