Poseł Rozenek: "Jedzenie psów powinno być zakazane, bo mam psa i jest on moim przyjacielem".
Poseł Sośnierz: "Dlaczego jedzenie jednych zwierząt miałoby być zakazane, a innych nie?"
Poseł Rozenek: "Niech pan jedzie do Chin i tam zje psa"
Poseł Sośnierz: "Ale ja nie chcę jeść psów".
Profesor Wolniewicz kiedyś trafnie zauważył, że pośród wielu ujemnych cech lewactwa najbardziej wydatną jest głupota. Ja bym dodał, że najbardziej charakterystyczną cechą jest myślenie wg schematu jak na poniższym memie.
Psów nie jemy na mocy zwyczaju społecznego - tabu kulturowego. Takie niepisane zwyczaje społeczne są niezwykle cenną wartością jako oddolny regulator. Służą one formowaniu danej kultury. Można próbować je łamać (choć często to nie jest łatwe), dzięki czemu nie są skostniałe, a życie społeczne jest podatne na pewne zmiany. Kultury skostniałe często ulegają zanikowi. Kultury bez kręgosłupa niepisanych praw i zwyczajów są słabe i skazane na zanik jeszcze szybciej. Lewica nienawidzi norm społecznych jako takich i te, z którymi się nie zgadza usunęłaby całkowicie, zakazując ich jako "faszyzm, patriarchat, ciemnogród" czy jakiś inny populistyczny epitet, natomiast te, które jej się podobają, przekształciłaby w odgórne prawo. To jest myślenie totalitarne, które również jest jedną z cech lewactwa.
Wszystko w państwie, nic poza państwem, nic przeciwko państwu.
(Benito Mussolini).