Udało się.
Legia pokonała Slavię Praga 2:1 i wywalczyła awans do Ligi Europy. Po pierwszym meczu mało kto był optymistą, ale w całej tegorocznej europejskiej kampanii Cz.Michniewiczowi sprzyjało szczęście. Już w 3 minucie za brutalny faul na wyprostowaną nogę wyleciał z boiska T.Holes. To ustawiło mecz, ale wcale nie było łatwo, bo do przerwy piłkarze gości mieli jednobramkową zaliczkę po potężnym strzale U.Ekpai. Tuż po przerwie mogło być po zawodach. Po fatalnym błędzie obrońcy napastnik Slavii wyszedł sam na sam z A.Borucem, ale doświadczony bramkarz nie dał się pokonać. Cz.Michniewicz odpowiednio zareagował na sytuację na boisku i w 56 minucie za obrońcę wszedł dodatkowy napastnik. Po 3 minutach padł gol wyrównujący, a w 70 minucie po dobrze rozegranym rzucie rożnym było już 2-1. Obydwa gole strzelił nowy nabytek Legii M.Emreli. Wynik udało się utrzymać do końca i zespół z Łazienkowskiej w nagrodę zagra w Lidze Europy.
Do Ligi Konferencji nie awansował Raków Częstochowa. W rewanżu widać było różnicę klas i 3-0 dla Gent to najmniejszy wymiar kary. W zwycięstwie Belgów spory udział miał V.Odjidja-Ofoe, który grał kiedyś w Legii Warszawa.
Losowanie grup.
Legia losowana była z 4 koszyka, więc mogła tylko pomarzyć o słabych rywalach. Los przydzielił im w grupie Napoli, Leicester i Spartak Moskwa. Z 3 koszyka mogli trafić na Betis albo Marsylię, więc mogło być gorzej. ;-) Czy losowanie jest złe? Zależy jak na to spojrzymy. Możliwość sprawdzenia swoich umiejętności i pokazania na tle drużyn z Premier League i Serie A to też jakaś wartość. O punkty będzie ciężko, ale na pewno więcej osób przyjdzie na mecz z Napoli niż np. z Cvreną Zvezdą Belgrad. Piłkarze mają też szansę pokazać się skautom pracującym dla angielskich, włoskich i rosyjskich klubów.
Ile zarobiła Legia?
Za awans do fazy grupowej Ligi Europy i za wcześneijsze rundy eliminayjne do Ligi Mistrzów zespół z Łazienkowskiej przytulił 22 miliony zł. Dodatkowe pieniądze są do zgarnięcia na boisku. Za każdy punkt można dostać 210 000 €. Za 1 miejsce w grupie 1 100 000 €, za drugie połowa tej kwoty. Do tego dojdą pieniądze z praw telewizyjnych i sprzedanych biletów. To może być solidny zastrzyk gotówki, bo rywale grupowi są bardzo atrakcyjni dla kibiców. Oby tylko UEFA nie zamknęła stadionu Legii tak jak kilka lat temu w Lidze Mistrzów na mecz z Realem Madryt.
Źródła: