Tego roku polskie i greckie święta Wielkiej Nocy jakoś mocno się rozminęły...
Zazwyczaj był tylko tydzień różnicy i lata temu, kiedy jeszcze z moim Spyrosem jeździliśmy do siebie, najpierw obchodziłam Wielkanoc w Polsce a potem w Grecji.
Nie wiem czemu tego roku Wielkanoc w Grecji jest dopiero 2 maja, nic to, poczekamy.
falafel pieczony
Aktualnie w Grecji trwa okres Wielkiego Postu i dzisiejszy wpis będzie o falafel'u. Kiedyś już o tej potrawie pisałam ale wtedy był to falafel smażony a tym razem będzie o pieczonym.
Falafel smażony
Jako że otwarliśmy z mężem lokalik w dobie plandemii, nie zważając na związane z tą sytuacją trudności, staramy się być kreatywni aby dogodzić wszelkim gustom a nawet wybrednym klientom. Dlatego też prowadząc typowo grecki grill-room, w okresie Wielkiego Postu oferujemy "postne pity". Czyli zamiast mięsa w placku pita jest falafel i cała gama dowolnych dodatków do wyboru (frytki, cacyki, tirokafteri, pomidor, sałata, cebula, ogórek, papryka, sos pomidorowy i przeróżne dip'y ...). Oprócz falafel'a robimy też pity z plackami z cukinii.
Muszę się przyznać że pomysł był bardzo dobry i nasze postne pity mają wzięcie.
Jako że nasza produkcja falafel'i jest na większą skalę i w dobie postu, nie smażymy ich a pieczemy. Prawdą jest, że pieczony falafel nie jest tłusty i ma bardziej zwartą konsystencję a z wszelkimi dodatkami smakuje doskonale.
namoczona cieciorka
Przepis jest bardzo prosty:
Ciecierzycę należy namoczyć, najlepiej na całą noc. Potem trzeba ją zblendować, ja używam w tym celu robota kuchennego. Razem z cieciorką blenduję cebulę, czosnek i dużo wszelkiej pachnącej oraz zdrowej zieleniny (pietruszka, seler naciowy, cebulka zielona, koperek...).
Jako że cieciorka sama w sobie nie ma jakiegoś specyficznego smaku, dodaję sporo przypraw: kardamon, słodka papryka, curry, oczywiście sól i pieprz.
Gdy masa jest już gotowa, mój mąż z zadziwiającą cierpliwością kształtuje małe falafel'ki przy pomocy okrągłej foremki. Potem pozostaje już tylko pieczenie na posmarowanej tłuszczem lub wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Około 20 minut (góra, dół) w zupełności wystarczy.
Nie mam zdjęcia postnej pity bo podczas szybkiej realizacji zamówień nagminnie zapominam pstryknąć telefonem ale obiecuję się poprawić...
Smacznego!
Pierwotnie opublikowano na Grecki Bazar Ewy. Blog na Hive napędzany przez dBlog.