Śniło mi się dzisiaj, że zorganizował jakąś wyprawę w poszukiwaniu skarbów. MK miał brodę i hawajską koszulę. Mieszkaliśmy w luksusowym hotelu i chodziliśmy po jakimś placu budowy z hałdami ziemi, szukając tego skarbu. W końcu ktoś coś znalazł. Ale wydało mi się to podejrzane. I nagle przebłysk: wszyscy jesteśmy nagrywani. Cała ta wyprawa to jeden wielki reality show...
Piszę o tym, bo zwykle nie pamiętam swoich snów. Ten udało mi się wydobyć z podświadomości tylko dlatego, że po przebudzeniu trafiłem na niezłe bajdurzenie 'ego...
Nie wiem czy wiesz, ale UST jest dość podobny do HBD. Ale też w sumie Hive nic nie znaczy, taki martwy odpad. Bo chyba nie wierzysz, że coś z Hive będzie?
Na jednej z ostatnich lekcji polsko-ukraińskich tłumaczyliśmy dziewczynie z Kijowa co znaczy słowo "popisywać się". Robić lub mówić coś głupiego, tylko po to by zyskać atencję. I w sumie, nie trzeba było jej nic tłumaczyć. Wystarczyło pokazać komentarze Ferviego.
Zrównanie HBD z UST jest dość karkołomne. Sam zresztą zastanawiałem się nad tą kwestią po upadku Luny. I owszem - oba systemy utrzymywania wartości oparte są na algorytmie a nie rezerwach w $$$, jest jednak między nimi zasadnicza różnica. Widać ją gołym okiem, więc trudno, żeby jej Fervi nie zauważył.
Otóż, po ogromnych spadkach na Lunie, w przypływie spekulacyjnego zewu, kupiłem sobie trochę tych tokenów. Taka promocja! Z ponad 100 dolarów do 0.0001 $. Nic o nich nie wiedziałem. Najpierw kupiłem, potem zacząłem czytać. Gdy jednak zrozumiałem, że z tym tokenem nie da się nic zrobić, to wyszedłem z niego odsprzedając go innym frajerom. Zupełnie takim jak ja w momencie zakupu, którzy nie patrzą na fundamenty.
Z HIVEm jest nieco inaczej. Różnica jest zasadnicza. Otóż, gdyby obecnie HIVE spadł do poziomu 0.01$, to kupiłbym kilka milionów tokenów i dokładnie wiedziałbym, co z nimi robić. I to właśnie różni Hive od wielu innych projektów - że ma jakąś użyteczność. A im więcej aplikacji na blockchainie, tym ona większa. Mam wrażenie, że Fervi zatrzymał się na poziomie wczesnego Steema i w ogóle nie bierze pod uwagę faktu, że obecnie HIVE można nie tylko wrzucić w Power, ale użyć go do mintowania NFT, czy korzystać z całej gamy możliwości jakie daje Hive Engine.
Dlatego ja akurat wierzę, że "coś z Hive będzie". Korzystam z niego w zasadzie codziennie robiąc transfery rycarowe, tworząc system biblioteczny, używając go do głosowania. Savings zrewolucjonizowało moje myślenie o oszczędnościach. Stworzenie Funduszu Rozwojowego uważam, za jeden z ważniejszych kroków do osiągnięcia stabilizacji i niezależności Królestwa. W sobotę mamy imprezę z okazji 7. rocznicy otwarcia KBK. Cała aprowizacja zostanie zakupiona z odsetek.
A najlepsze w tym wszystkim jest to, że Fervi od ponad 2 lat bajdurzy o upadku Hive'a a ten jakoś nie nadchodzi. Co gorsza - cena tokenu trzyma się na nadzwyczaj dobrym poziomie. Piszę "co gorsza", bo swego czasu zamieniłem HIVE na BTC i czekam, aż rynek altów się wykrwawi... I o ile inne tokeny spadają bardziej, to HIVE w parze do BTC stoi nadspodziewanie dobrze. Szkoda, że pesymizm Ferviego nie jest w stanie zatrząść rynkiem choć na moment...