I znów połowę dnia przesiedziałem "na robotach" w KBK. Razem z Wojtkiem Kartografem kontynuowaliśmy przyklejanie ogromnej mapy do ściany. Skala jest taka, że nawet Biskupią widać. Pisałem o tym wczoraj, dziś załączam dowód. Ktoś potrafi zlokalizować? Niestety zadanie okazało się być dużo trudniejsze niż sądziłem i jest sporo fałd. Wynikają one głównie z faktu, że mapa jest klejona i raczej nie dało się ich uniknąć. Miało być jak najlepiej a wyszło jak zawsze...
Swoją drogą w komentarzu do wczorajszego posta wrzucił komentarz o "mapie na suficie" i nie ukrywam, że jest to całkiem słuszna koncepcja. Przy kolejnej okazji odpalę rzutnik i sprawdzę czy dałoby się wrzucić na sufit jakiś kontur przynajmniej. Swoją drogą w KBK jest kilka innych map. Np. mapa Śląska, o której już kiedyś pisałem, niemiecka mapa Sandomierza i okolic z 1940 lub szkolna mapa PRL. W sumie też można je gdzieś powiesić.