Wczoraj odwiedził
i trochę porozmawialiśmy o Hive. Już samo to jest znamienne, bo czy użytkownicy Facebooka lub YouTube'a spotykają się i rozkminiają, co zrobić aby skutecznie promować FB i YT? [pytanie retoryczne]
Przemek już od jakiegoś czasu promuje Hive'a używając do tego magnesów, które przyczepia w różnych miejscach. Z kolei ostatnio reanimował konto
, a wcześniej wyprodukował serię hive'owych toreb na zakupy. W ostatnim wpisie z kolei zaproponował zakup Hive-Press-Kitów. Pomysłów nie brakuje. Sęk w tym, że (moim zdaniem) głównym problemem nie jest dotarcie z informacją do ludzi lecz zatrzymanie tych, którzy przybywają.
deleguje HP do blisko 30 kont. Żadne z nich nie pisze regularnie. Większość leży odłogiem. Wniosek? Prowadzić konto jest trudniej niż założyć.
Myślę, że jest to zadanie, na które odpowiedzią powinno być . Mam wrażenie, że poruszane ostatnio kwestie zbytnio krążą wokół tego, co zrobić z HP w przypadku porzucenia projektu (choć rozumiem, że chodzi o kwestię zaufania), a za mało wokół animacji społeczności. Moim zdaniem ilość HP konta
jest sprawą drugoplanową. Ważniejsze jest stworzenie "szablonów", które ludzie mogliby użyć rozpoczynając swoją przygodę z Hive. Czymś takim są Tematy Tygodnia, które podsuwają tematy, które można poruszyć w swoich artykułach. Ale to wciąż za mało... Oczywiście możemy stanąć na stanowisku, że jeśli ktoś nie ma pomysłów, to trudno, nie nadaje się na Hive. Problem w tym, że wtedy nasza społeczność do końca świata będzie bardzo hermetyczna, bo mało kto będzie na tyle zdeterminowany, aby pisać dla 100 osób (w dodatku bez gwarancji, że choćby 20% to przeczyta).
Niestety na tym polu nie mam wielu pomysłów. Z pewnością konkursy są dobrym stymulantem. Myślę, że podobną rolę mogą pełnić ankiety, w których za odpowiedzi na zadane pytanie (w sekcji komentarzy) można by uzyskać mniejszego lub większego upvote'a. Posty dające pole do przedstawienia się takie jaki ostatnio wrzucił , też spełniają swoją rolę.
Reasumując ten wątek: najpierw trzeba zaktywizować tych, którzy już tu są i dbać o tych, którzy przychodzą, a potem można ściągać na Hive influenserów. Choć, to (moim zdaniem oczywiście) będzie bardzo trudne. Z kilku powodów: 1) prawdopodobieństwo, że mail zaginie jest wysokie (ja codziennie dostaję 2-3 spam-maile z propozycjami współpracy, nawet ich nie otwieram), 2) krypto dla wielu to czarna magia, 3) z boku może wyglądać to jak sprzedaż garnków. Pisaliśmy kiedyś z do Kuby Klawitera. Odpowiedź nigdy nie przyszła (utknęło na punkcie 1). Ja ostatnio pisałem do Baltazara Gąbki. Odpisał mi, ale utknęło na "czarnej magii" (vide: punkt 2). Cóż może jeszcze ruszy... Tu zresztą dochodzimy do uwagi, którą dołożył do naszej wczorajszej dyskusji
. Zauważył on, że lepiej ściągać na Hive mniejszych (kilka tysięcy) niż większych (kilkaset tysięcy). Przede wszystkim, że prawdopodobieństwo, że w ogóle odpiszą jest o wiele większe. I tu się zgadzam. Sęk w tym, że bez solidnego narzędzia kuratorskiego (znów kłania się kulturalny Utopian) lub dużej społeczności skończy się to tak szybko jak się zaczęło. Niestety.