Gdzieś zniknął mój komentarz (problemy z hive/lub nie dałem wyślij?), a szkoda bo jak zwykle był bardzo błyskotliwy i zabawny.
Dzięki za oznaczenie. Dokonałaś jakiegoś przeskoku, bo o ile dobrze pamiętam w poprzednim wpisie szykowałaś się dopiero do zmiany miejsca zamieszkania z Gliwic na Katowice. Ciekawe czy w kolejnej części nie będzie jeszcze bardziej spektakularnego i zaskakującego przeskoku :D
Powodzenia na naukach jazdy. Uczyć się w K-ce, na pewno jest ciekawiej. Jak ja się uczyłem w swojej miejscowości, to trzeba było się wybrać na wycieczkę, żeby na rondzie pojeździć.
RE: Przemyślenia o szczęściu w nieszczęściu [część 2]