Gdybym nie dodał jakichkolwiek rzeczy sztucznie wydłużający tekst, to na 100% byłby to najkrótszy tekst, jaki kiedykolwiek opublikowałem (lub opublikuję) na Peakd. Cóż ja jednak na to poradzę, że czasem niektóre rzeczy są takie łatwe w wykonaniu... Opcje są dwie - możecie zrobić zdrową i mniej zdrową wersję. Ta pierwsza wymaga odrobinę pracy, ta druga umiejętności na poziomie podgrzania wody w czajniku do temperatury wrzenia. Nie są to lody jak w sklepie, ale uczciwie powiem, że moja dziewczyna jednym prostym trickiem zrobiła dużo lepszą robotę niż ja... Rozkładając się na 1/4 kuchni i pracując kilka razy dłużej xD. Te domowej roboty lody je się o wiele prościej i bardziej przypominają te, które możemy np. kupić w sklepie. Duży słoik dżemu wystarczył nam na 4 porcje, lody były za słodkie, więc spokojnie zrobicie z tego 6-7 porcji, może nawet 8.
Prosta wersja:
Bierzemy jogurt naturalny, wrzucamy jego zawartość do miski. Bierzemy dżem, wrzucamy część jego zawartości (w zależności od tego jakie są Wasze preferencje względem słodkości) do tej samej miski.
Mieszamy aż uzyska jednolity wygląd.
Wrzucamy ją do kubka po jogurcie, a kubek wkładamy do zamrażalnika.
Czekamy kilka godzin, wyciągamy i jemy.
Wersja trudniejsza:
Bierzemy jogurt naturalny, wrzucamy jego zawartość do miski.
Wkładamy wybrane przez nas owoce do miksera lub miażdżymy blenderem. Potem, gdy już skończymy pracę, to wrzucamy to do tej samej miski. Mieszamy aż uzyska jednolity wygląd.
Wrzucamy ją do kubka po jogurcie, a kubek wkładamy do zamrażalnika.
Czekamy kilka godzin, wyciągamy i jemy.
Wczoraj zrobiłem dla Asi swoją wersją ze stopioną czekoladą oraz zblenderowanymi truskawkami i wyszło super... Pozwoliłem sobie trochę spróbować, ona skosztuje w piątek albo sobotę :).