Tym razem smutny, piątkowy wpis.
Sprawą Tomasza Komendy "znowu żyje cała Polska". Gdy parę lat temu ogłoszono, że dostanie odszkodowanie, to myślałem że to już koniec tej sprawy. W sensie, facet dostanie pieniądze i będzie sobie żył, jak chce. Jakiś czas temu usłyszałem dzięki Musisz Wiedzieć, że już jedna harpia dossała się do Komendy i otoczyła go jak bluszcz. Czemu tak ją nazywam? Z kilku powodów. Przede wszystkim dlatego, że potraktowała go jak simpa, któremu parę razy da dupy, zrobi dzieciaka i będzie lajtowe żytko na dupie w domu. Przynajmniej przez parę lat. Temat Golddiggerek nie jest niczym nowym, już po wojnie secesyjnej się to zaczęło, a nawet pewnie jeszcze wcześniej, ja po raz 1 usłyszałem o tym terminie w tamtym kontekście. W skrócie, chodzi o młode kobiety, które znajdują sobie bogacza, ustalają warunki wspólnego życia (seks, czułość, towarzystwo etc.), za który dostaną stosowną nagrodę. W tym jeszcze nie ma nic złego, jeżeli obie strony są świadome decyzji, jaką podejmują - no bo co jest złego w niemoralnej umowie dwóch dorosłych ludzi? Problem się pojawia dopiero, gdy taka kobieta, robi taki szacher-macher, że manipuluje faceta, zmusza go do zapłodnienia lub wykorzystuje jego nasienie do sztucznej insemizacji. Dowody? Proszę - dość dużo gwiazd po seksie z fanką, wyrzuca kondoma z wiadomą zawartością, by kobieta jej nie wzięła i nie wstrzyknęła sobie w piczkę (niektóre były tak zdesperowane, że grzebały nawet w śmieciach. I to nie w tym worku, który był w domu). Mój kuzyn z podobnych powodów co Komenda, został ojcem wbrew swojej woli (dziewczyna go upiła, a jak był w takim stanie, że jego mózg tak sobie działał, to wskoczyła na niego na jeźdźca). Czemu jestem na 100% przekonany, że to jej wina? Bo dobrze wiedziała, kogo i dlaczego go szuka. Kobiety poświęciły dużo czasu, by przekonać cały świat, że są niewinne, są niezdolne do manipulacji, odpowiedniego ustawienia się etc. (oczywiście, tak samo mężczyźni nie są bez winy), podczas gdy posługują się tymi rzeczami zazwyczaj sprawniej niż faceci. Odkąd dowiedziałem się tego z wykładów MusiszWiedzieć, to zacząłem dokładniej obserwować wszystkie kobiety. Większość facetów, może się co najwyżej uczyć odpowiedzialności za siebie, mądrości, bezwzględności i egoizmu od kobiet. No i te alimenty 4.500... Nie są to mega kokosy, ale są powyżej mediany (sprawdzałem w ten poniedziałek) i do życia w tzw.
Polsce powiatowej to w zupełności wystarczy. Potem sobie pójdzie na pół etatu do pracy i do końca studiów bombla będzie żyła jak pączek w maśle. O ile sąd podtrzyma decyzję o wysokich alimentach, bo Komenda podobno niedługo pójdzie na tamten świat. Jeśli chodzi o bicie dziecka etc. to cóż, będę okrutny, ale nie winię jego. Komenda jest podobno lekko upośledzony, dorastał w niezbyt bogatej rodzinie, a więzienie zniszczyło go doszczętnie. Jego partnerka wiedziała na co się pisze, więc wina jest jej.
Edit: Albo inaczej. Nie zamierzam go bronić za bicie dziecka, powinien zostać za to wyjaśniony. Niemniej, będę twardo stał przy swoim - to ona go zrobiła na dziecko, nie on ją.
Ps. Teraz po raz 1 ją zobaczyłem na zdjęciu. Ja wiem, że "na chłodno" sprzed kompa się łatwo mówi, ale dzisiaj mam już większe doświadczenie i faktycznie widać na pierwszy rzut oka, że z nią może być coś nie tak (może, nie mówię że na pewno, nie mam mocy jak Superman lub Meruem).
Będę tak samo okrutny wobec matki Komendy, choć w tej sprawie, skrytykuję go, bo też się źle zachował. Ok, to była decyzja jego matki. Ok, powinna zdawać sobie sprawę, że Tomek pójdzie swoją drogą. Ok, nikt jej nie obiecał, że on się jej podporządkuje - ona wybrała, by poświęcić swoje życie jemu, on tego nie wybrał, los zdecydował za niego. Gdyby nie jego matka, to Komenda zapewne już dawno temu zmarł w więzieniu lub wyszedł z niego jeszcze bardziej zdewastowany. Mogę go bronić, ale nie będę wybaczał mu każdego grzechu, bo akurat matka w pełni sobie zasłużyła na szacunek. Zwłaszcza w takiej sytuacji. Cóż, bolesna nauczka dla reszty - nie warto się nigdy poświęcać w 100% dla kogoś, bo zawsze to zostanie niedocenione (no chyba, że wierzycie w Niebo i sprawiedliwość po śmierci, Wasza wola). Zbyt wiele razy to widziałem, przy różnych kontekstach.
A na pogorszenie humoru, w Tenkraj.jpg mamy ambicje zachodnie, ale zarządzanie państwem etc. na poziomie Rosji i Białorusi. Nie no dobra, przesadzam, tam by zamordowali takiego dziennikarza, a tu jedynie dobierają mu się do dupy, bo miał czelność zwrócić uwagę oślicy... przepraszam, poślicy Elżbiecie Witek, że nadużywa swoich praw trzymając męża (który podobno jest warzywem i NIE rokuje żadnych nadziei na poprawę/ozdrowienie) na OIOMie. No ale to pisowskie standardy, ich pseudo-katolickie łby czują ból mocniej niż my. Mogliby sobie podać rękę z tą , która powiedziała "Jak Żymianin umiera, to spotyka się ponownie z Bogiem, jest to dla niego wydarzenie które ma się raz w życiu. A Polak? Aaa Bolag, jak bolag-robak umiera, to tak jakby prosię zdechło w chlewie". Witek, przez Ciebie zmarła kobieta. Konkretna osoba, której można było pomóc, w przeciwieństwie do twojego męża. Jeżeli to prawda, to mam nadzieję, że trafisz pod most. Oczywiście w samych skarpetkach i gaciach po babce, bo cała reszta majątku powinna być zagrabiona na rzecz rodziny tej Pani. Niestety nic takiego się nie stanie, bo SLD, PSL, Petru, PO, Korwin, cała Polska klasa polityczna jest ustawiona przez naszych prawdziwych, nie demokratycznie wybranych zarządców. Oni są tylko obozowym kapo.
https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C1558460%2Cprzewodniczacy-krrit-wszczal-postepowanie-ws-publikacji-radia-zet-nt-meza