Poland became famous again. But not because of "The Witcher", "Cyberpunk" or the next part of "Dying Light", but ... Cypis, our local musician. More specifically, cactus-toys for children who sang his famous song "I have only one in my head, five grams of cocaine...", which is a meme in our country. The toy was available for purchase from online stores (Amazon, eBay, AliExpress), Carrefour and more. We found out about the whole matter thanks to two Polish women who live in Taichung - one of them learned a familiar language and quickly understood what was going on, and then informed the other, who informed the Taiwanese television. As far as I know, this cactus has been discontinued from most stores, but is still available for purchase in some. By the way, I'm shocked that anyone might have thought that a song sung with such a voice could have some positive effect on children. You don't even need to know the language to know that this is some type of joke or technical rubbish. It is a poor consolation, but at least it is loud about our country again - but according to the old principle of marketing, let them say anything, always some kind of advertising. As long as the authors do not get confused.
Source of picture: https://natemat.pl/362417,popularna-na-swiecie-zabawka-spiewa-polska-piosenke-o-kokainie-wideo
O Polsce znowu zrobiło się głośno. Jednak nie z powodu "Wiedźmina", "Cyberpunku", czy kolejnej części "Dying Light", a... Cypisa, naszego lokalnego muzyka. A konkretniej, kaktusów-zabawek dla dzieci, które śpiewały jego słynną piosenkę "Tylko jedno w głowie mam, koksu pięć gram...", która jest memem w naszym kraju. Zabawka była do kupienia w sklepach online (Amazon, eBay, AliExpress), sieci Carrefour i nie tylko. O całej sprawie dowiedzieliśmy się dzięki dwóm Polkom, które mieszkają w Taichung - jedna z nich poznała znajomy język i szybko zrozumiała o co chodzi, a następnie poinformowała drugą, która powiadomiła Tajwańską telewizję. Z tego, co wiem, to kaktus został wycofany z większości sklepów, ale w niektórych nadal można go kupić. Swoją drogą, jestem zszokowany, że ktokolwiek mógł pomyśleć, że piosenka śpiewana takim głosem może mieć jakieś pozytywne zastosowanie względem dzieci. Nawet nie trzeba znać języka, by wiedzieć że jest to jakiś typ żartu lub techniczny bubel. Marne to pocieszenie, ale przynajmniej znowu jest głośno o naszym kraju - no ale zgodnie ze starą zasadą marketingu, niech mówią cokolwiek, zawsze to jakaś reklama. Byleby autorów nie pomylili.
Źródło obrazka: https://natemat.pl/362417,popularna-na-swiecie-zabawka-spiewa-polska-piosenke-o-kokainie-wideo