https://twitter.com/kroplehistorii/status/1661961937763049473
- kroplehistorii
Nie planowałem tego wpisu, wyszedł mi nieplanowanie, a skoro rozszerzył się do 3 akapitowego komentarza, to podałem dalej ;).
Jeżeli goście od Stanowskiego (odcinki o AI) mówią prawdę, to w ciągu paru lat, będzie można normalnie pogadać z botem na poziomie wielu ludzi z nizin społecznych. Nadal czuć, że rozmawiamy z automatem, ale coraz mniej, za to technologia tanieje, powszednieje i szybko się rozwija. Rozwiąże to problem przeludnienia, jeszcze bardziej ogłupi ludzi, ale też rozwiąże odwieczny problem wielu facetów, którzy nigdy nie będę mieli panny. A ten problem w naszym kręgu kulturowym nie jest jeszcze najgorszy, to wręcz świetna sytuacja w porównaniu do Chińczyków i podobnych im krajów. Będzie zapewne mniej związków, ale to dobrze - będzie mniej niechcianych dzieci. Generalnie same plusy pomijając to, że grupa ludzi zgłupieje, no ale do tego już się przyzwyczailiśmy. No i nawet współczesne Juleczki będą milsze i mniej wymagające.
Ciekawe, czy za kilka lat / dekadę, dwie, jak będzie już tak gorąco (a my nie mamy najgorszej sytuacji - Grecy, Hiszpanie mają gorzej), że życie w Afryce będzie niemożliwe (a podobno już teraz takie jest), to czy wrócą pomysły polityków, pisarzy sci-fi i futurologów o konieczności zbombardowania Afryki głowicami atomowymi.
A poza tym, bardzo polecam programy o AI Stanowskiego. Dużo bardzo solidnej wiedzy. Szkoda, że jestem krety.nem z matmy, informatyki i nadmierne myślenie w tych tematach, zawiesza mi system. No ale jak ktoś nie jest, to czeka go świetna przyszłość. Rada ode mnie - polecam próbować zainteresować dzieci/młodych ludzi nauką programowania. Moi koledzy, z którymi tworzyłem strony internetowe o DB (i nie tylko takich, ten trend był też "poza światem anime"), tzn. ja pisałem ch$$owe teksty, oni programowali, tworzyli layout etc. dziś trzepią ponad 10k miesięcznie na miękko. A jak są mądrzejsi niż ja, to po 20, jak są bardzo mądrzy (mówią o swoich kolegach/koleżankach, jak ja o nich), to nawet ponad 30. Męczą się w pracy, jak większość moich rówieśników, ale przynoszą tyle forsy, że mogą żyć jak książęta.