Nawet jeśli to prawda, zostanie tajemnicą do końca
Głośna sprawa która przejdzie do historii.
Tupaca, zacząłem słuchać dopiero po jego śmierci od dwukasetowego albumu który dostałem od kolegi w prezencie "All Eyez On Me" Oczywiście przez długi czas nigdy nie zastanawiałem się dokładnie dlaczego zginął jeden a później drugi. Wiedziałem, że mieli jakiś tam między sobą konflikt. Jeden West Side drugi East Side i jako dzieciakowi to wystarczało na tamten czas mówiąc bardzo ogólnie. Bardziej lubiłem 2paca może dlatego, że przyjaźnił się z Mikiem Tysonem a że sam stawiałem gdzieś pierwsze kroki w tej dyscyplinie wylewając poty na nie istniejącej już sali w Hali Gwardii to pewnie pomogło mi również w takim a nie innym wyborze.
Dopiero później zacząłem interesować się tymi wydarzeniami. Dopiero później dowiedziałem się, że na początku się lubili. Dopiero później trafiłem na serial "Unsolved" gdzie mówili rzeczy których nikt wcześniej nie poruszał. Śledztwo nie do rozwiązania. Bo jak rozwiązać coś co według mnie zostało zaaranżowane i wykonane rękoma służb przez ludzi mających kontrolę nad całym systemem. Jedyne do czego można dojść to do kilku aktorów spektaklu, którzy odegrali swoje role nie wiedząc dla kogo ani za ile. A skoro już przy tym jesteśmy to
coraz częściej zaczyna się mówić o tym co dzieje się w Hollywood o tym jak kariery gwiazd wielkiego formatu siedzą w kieszeniach okultystycznych fanatyków i co robi się z innymi którzy ośmielą się powiedzieć cokolwiek w temacie i jak to się ma do historii 2paca i Biggiego.
A na pewno ma się tak, że 2 pac wspominał o tym, że próbowano go zwerbować już wtedy i tak samo podporządkować jak wszystkich. To były inne czasy, czasy w których czarna społeczność zmagała się z prześladowaniami na tle rasowym, a 2 pac wielokrotnie krytykował system obnażając jego wady co miało prawdopodobnie wpływ na uzyskanie przez niego tak wielkiej popularności która okazała sukcesem i zapewniła pozycję autorytetu, która rzeczywiście może oddziaływać na społeczeństwo, stąd wcale nie dziwi mnie to dlaczego chcieli go przechwycić. Sprzeciw, pociągnął za sobą korowód destrukcyjnych wydarzeń. Najpierw majstrowanie przy dowodach oraz oskarżony o gwałt, a w efekcie skazanie za molestowanie poprzez dotknięcie pośladków tej kobiety którą rzekomo na początku zgwałcił. A kiedy pozostając dalej nieugięty zaczął mówić głośniej o tym jak np. w "THEY DON'T GIVE ABOUT US" wykonano na nim egezkucje, która miała wyglądać na porachunki zwaśnionych gangów. Dlatego też postanowiono szybko pozbyć się Biggiego aby uwiarygodnić tym samym opinię publiczną przez media, które już wtedy pokazywały nam to co dzisiaj z tą różnicą, że wtedy nie było internetu ani obiektywów w telefonach.
Oczywiście można to traktować jako jedna z wielu teorii spiskowych
Ten kto choć trochę interesuje się pojęciem "doktryna" która być może jest jednym elementem z iluś, realizowana z wcześniejszym zaplanowaniem na jakieś nawet 20 lat wcześniej gdzie ich skutki są coraz bardziej widoczne na naszych oczach to naprawdę zaczyna mieć sens.
Wielokrotnie w historii najeżdżano tereny, palono księgi i zakazywano przekazywania wiedzy.
Dziś większość gwiazd jak i całe narody i ich przywódcy, siedzą w prwatnych kieszeniach.
Dziś autorytet czy bożyszcze nastolatków ma większe szanse na to, że przedawkuje to co bierze niż ktoś usunie go w taki sposób.
To wszystko wypływa już na powierzchnię i jestem bardzo ciekawy co czeka nas w najbliższym czasie.
Coraz bardziej zaczyna do mnie docierać, że minęło już trochę lat od II wojny światowej, o której większość nastolatków już nawet pewnie nie pamięta i nie chce się nawet uczyć, choć sam coraz większe mam wątpliwości do tego czy szkoła aby na pewno nas czegokolwiek uczy poza samymi podstawami czy zaczyna z nas robić zaprogramowanych niewolników do pracy, kiedy już się na tak ową złapiemy.
Nie to abym uważał, że szkoła jest nam niepotrzebna.
Tylko pojawia się coraz więcej wątpliwości co do tego czy nauka nam przekazywana ma rzeczywiście pomóc czy może odciągnąć od właściwego tropu który mógłby wytoczyć nam nowe kierunki a zamiast tego dokłada cegiełkę do budowania światopoglądu prowadzącego do samo destrukcji. Zostawię to na inny temat bo jest to bardziej złożone ale jednak stanowi ważną część całej ukladanki.
Można powiedzieć, że II Wojna Światowa była czymś wyjątkowo strasznym, zwłaszcza kiedy można było posłuchać kogoś kto miał okazję ją przeżyć i zawsze wydawało mi się, że mamy to szczęście i możemy cieszyć się wolnością, nie uczestnicząc w tym bo mamy ją już za sobą to jednak mam wrażenie, że czas tej beztroski właśnie dobiega końca. Ludzie zgłupieli bez reszty, bezmyślnie przejadając zasoby dzięki czemu dla niewidzialnych władców stali się zbędnym balastem. Ci sami władcy postanowili się nawet ich teraz pozbyć realizując swoje kolejne plany, ale ten covidovy nie wyszedł im najlepiej, skłaniając tą bardziej myślącą część do działania bo zwrócili na siebie uwagę, poprzez absurdalne i irracjonalne działania władz, które dały nam jedną i bardzo ważną informację - oni odgrywają tu tylko swoje role nie mając nic do gadania.