-Boje się
-Nie bój się
-A jeśli coś im się stało?
-Na pewno są cali i zdrowi.
-Kiedy będą?
-Niedługo
Pierwsze krople deszczu zaczęły spadać.
-Ałć to smyra
-Wiem, dziecko taki jest deszcz.
-Opowiedzieć ci historie?
-Opowiedz.
-Pewnego dnia kiedy wracaliśmy z wycieczki od pani doktor, zobaczyłem piękny krajobraz, łąki które rozprzestrzeniały się. Spytałem czy pojedziemy tam kiedyś, jednak nie odpowiedzieli mi i udaliśmy się do domu, a tam na kolacje były przepyszne jedzenie. Trochę jestem głodny.
-Tez dziś nic nie jadłem, ale niedługo wrócimy do domu i na pewno zjemy dużo wspaniałych rzeczy. Z tą trawa i tymi drzewami to musiało być piękne miejsce.
Deszcz nabiera na sile.
-Jestem cały mokry.
-Wrócą na pewno.
-Ile masz lat, bo znamy się od niedawna.
-Mój wiek, opiewa się na 65 latach, a ty synu ile masz?
-Szczerze nie wiem wydaje mi się, że około 5.
-Młody jesteś, całe zycie przed tobą.
-Fajnie mi się z Tobą rozmawia, jesteś bardzo przyjacielski.
-Dziekuje
-Gdzie oni są?
-Nie wiem, nie znam tego terenu, nigdy tu nie byłem.
Niedaleko zagrzmiało.
-Aaaa co to? boje się! Jest mi zimno, tak strasznie zimno, jestem głodny, czemu jestem tutaj uwięziony?
-Nie wiem, zawsze byli myli, aż do dziś, pamietam jak się pakowali na wycieczkę.
-Czemu nas nie zabrali?
-Położę się tu, a Ty pilnuj może się zjawia.
-Dobrze będę pilnował i będę miał uszy i oczy otwarte.
Minęły dni, tygodnie i miesiące, lecz nikt się nie zjawił
Koniec
Opowiadanie powstało pod wpływem natchnienia i różnych artykułów o porzuconych psach
Zdjęcie pochodzi z https://pixabay.com/pl/vectors/pies-zwierząt-zwierzę-domowe-piesek-1728494/