W tutejszych rejonach można zaobserwować gatunek Surykatikosalkoholikos, jest to gatunek surykatek, które piją alkohol.
Wraz z kamera postanowiłem wyruszyć by odnaleźć ten mityczny gatunek. Surykatki wyróżniają się tym, ze jak są zbyt mocno upojone alkoholem to stoją i krzyczą by ktoś ich zaprowadził do norki, albo przyniósł kolejna flaszkę.
Właśnie obserwuje jednego z tutejszych przedstawicieli gatunku nazwijmy go Zdzichu. Zdzichu popija alkohol z małego kubeczka zrobionego z kawałka trawy. Zdzisiek łapczywie zanurza swoje surykatkowe łapki i pije.
Nasza kamera idzie dalej, zostawia Zdzisława na moment i idziemy zobaczyć skąd biorą alkohol.
Odwieczne pytanie czy surykatki maja sklep monopolowy, właśnie jest rozwiązane gdyż przed naszymi oczami widzimy mały sklep z napisem Rosomacze 24 %wina, piwa, alkohole.
Staramy się lekko uchylić drzwi, widzimy jak za lada siedzi rosomak o krzyczy coś w swym dialekcie do nas, zapewne chodzi o zamknięcie drzwi.
W monopolowy jest wiele małych wiklinowych butelek nasączonych alkoholami rożnej marki, Finlandia, Jim bean i inne.
Staramy się wejść do środka, jednak nasz operator utknął w drzwiach surykatki się denerwują bo nie mogą ogarnąć kolejnej kolejki trunków i zaczynaja nas kopać od tylu.
Rosomak przyniósł jakiś dziwny wywar przypominający masło i nasmarowal nas po czym udało sie nam opuścić monopolowy dla surykatek.
Wychodząc, większość już stała i krzyczała by jeszcze ktoś in doniósł picie bo same już nie dadzą radę iść.
Moi kochani, właśnie widzieliśmy coś niezwykłego. Na dowód pokazujemy wam kilka zdjęć.
Surykatki żyją w symbiozie z rosomakami i upijają sie w nocy.
Uśmiechnij się :)
Losu losu trudne wylosowalo, ale mam nadzieje, choć jedna osoba uśmiechnie się. Inspiracja do napisania tego było pojawienie się mojej osoby kiedy zostałem wywołany przez i na szybko wymyślenie tematu.