Dziś zabrałem się za druga opowieść i jest równie genialna jak pierwsza, jednak bardziej stonowana i poważniejsza.
Punisher ma jedna zasadę nie zabija niewinnych, teraz będzie miał za zadanie stoczyć bój z wojskiem i nie będzie to łatwa walka.
Wszystko rozpoczyna się od intrygi jaka uknuli generałowie, przekazali rozkaz porucznikowi by jego oddział odszukał Punishera i pokazał go oraz odzyskał tajemnicza kasetę.
(Porucznik wyglada jak Morgan Freeman)
Jeśli nie czytaliście poprzednich tomów to jest tutaj małe wyjaśnienie o co chodzi z ta taśma i co się na niej znajduje.
Komiks jest stonowany, poważny, wręcz taki wojskowy, nie ma tu obelg na prawo i lewo jak w poprzedniej historii, nie ma tez zbyt dużo krwi.
Frank ma trudne zadanie musi udowodnić porucznikowi, że działa w słusznej sprawie, a to będzie bardzo trudne.
Komiks wspaniałe nawiązuje do wojny w Wietnamie od strasznych rzeczy jakie się tam rozegrały po „rysowane” zdjęcia z frontu, które urzeczywistniają to co się wydarzyło tam.
Punisher dzieje się na dwóch płaszczyznach, wspomnienia porucznika z Wietnamu jak i współczesność gdzie porucznik stoi przed bardzo trudnym zadaniem, schwytania najgroźniejszego człowieka chodzącego po globie.
Ta cześć tomu jest bardziej obszerna, rysunki widać, że bardziej tworzone ze starannością brak tutaj finezji co za tym idzie dostajemy mroczny komiks bez jakieś jazdy bez trzymanki.
Tutaj liczy się kaseta. Przez cały komiks będzie się pojawiać słowo kaseta, jednak kiedy już dowiemy się co na niej się znajdowało będziemy w dużym szoku.
Komiks bardzo ciekawie przestawia tez manipulacje ludźmi i tworzenie wirusa by się wzbogacić ( prawdziwe trochę) I dostać nowe wspaniałe posady.
Jeśli wczorajsza cześć nie przypadła wam do gustu to ta się wam spodoba. To tuszowanie swoich niecnych praktyk, a Tylko jedna osoba może coś z tym zrobić.
Skończyłem komiks i uważam, że warto było kupić bo 2 historie skrajnie różne od siebie satysfakcjonują i to bardzo.