Siemka,
Konkurs Akcji Inspiracji #23 zmotywował mnie do napisania czegoś, więc opowiem o tym jak zacząłem się bawić w akwarium :)
Kiedyś spontanicznie po obejrzeniu jakiegoś filmu na YT wybrałem się do sklepu i kupiłem swoje pierwsze 25 litrowe szkiełko. Był to gotowy zestaw aquaela, do tego jakieś plastikowe roślinki i kilka preparatów poleconych w sklepie zoologicznym. Wtedy jeszcze nie miałem takiej wiedzy jak teraz i bazowałem na tym co polecano w sklepie, jak teraz na to patrzę to trochę wstyd się przyznać do takiego zbiornika, ale radość z obserwacji swojego pierwszego w życiu akwarium i kilku neonków była :)
Później się trochę wkręciłem w temat, zacząłem czytać, na lokalnym forum poznałem kilka akwarystów z okolicy, od których dowiedziałem się masę przydatnych rzeczy i dostałem trochę roślin. Zgłębiłem tajniki nawożenia zbiornika, bo na samej wodzie to dużo nie urośnie i wskoczyłem na kolejny poziom wtajemniczenia :D
Kolejnym etapem rozwoju był zakup lepszego oświetlenia i filtra, drobne zmiany aranżacji i dalsze zgłębianie tajników akwarystyki. Był to też moment kiedy moje 25L wyglądało najlepiej, zacząłem też wtedy działać na swoim kanale YT https://www.youtube.com/channel/UCaMYr1C1Y0cHNbDgik_wIMA
i obecny baniak zaczynał być za mały i trzeba było pomyśleć i czymś większym :)
No i przyszła pora na 54L :) na większe akwa niestety nie mam miejsca, więc jest jak jest. Nowy zbiornik zaczynał tak...na początku trochę biednie, bo nie miałem jeszcze większej lampy i roślin też dość skromnie.
Trochę pracy i kilka miesięcy później, rośliny podrosły, zacząłem też zabawę z podawaniem CO2 z bimbrowni i akwarium zaczęło cieszyć oko.
W między czasie dokupiłem też kostkę i wystartowałem kolejny zbiornik przeznaczony dla bojownika. Na chwilę obecną mam w tym akwarium lekki problem z poziomem azotu (przez małą obsadę ryb) i rośliny słabo rosną, będę musiał zacząć podawać odpowiedni nawóz. A oto moja kostka
![IMG_20210227_200018.jpg]
()
i jej mieszkaniec bojownik Felek, żyjemy tak sobie prawie rok i wszystko idzie bez większych problemów.
Czas mijał, miejsca na akwaria dalej brak, a rozwijać się trzeba, przyszła więc pora na restart 54L i zmiana aranżacji na coś bardziej ambitnego. Najpierw kartonowa makieta, by na spokojnie ułożyć co i jak.
Potem stopniowe wyciąganie wszystkiego z akwarium
A w kolejnym dniu gdy akwarium się trochę ustało po wyrywaniu roślin, zaczęła się zabawa w układanie wszystkiego według wcześniejszego planu. Całą operacje transmitowałem na żywo na swoim kanale, nawet ku mojemu zdziwieniu było dość spore zainteresowanie. Parę godzin roboty i gotowe. Teraz moje akwarium 54L wygląda tak :)
Wydaje mi się, że jakiś progres jest. W najbliższej przyszłości planuję zakupić zestaw do CO2 z butli i tym samym wskoczyć na kolejny poziom akwarystyki. Jeśli ktoś dotarł do tego miejsca to dajcie znać co myślicie o moim akwarium :)