Parę tygodni temu znowu zrobiło się głośno o sprawie Krystiana W. - łowcy nastolatek z Sopotu za sprawą reportażu Sylwestra Łatkowskiego "Nic się nie stało" w telewizji publicznej. Za sprawą tego reportażu sięgnąłem po książkę "Zatoka świń" napisaną pięć lat temu przez parę dziennikarzy z Gazety Wyborczej, chciałem skonfrontować przedstawiony przez Łatkowskiego stan rzeczy z wcześniejszymi ustaleniami Bożeny Aksamit i Piotra Głuchowskiego.
Źródło zdjęcia: księgarnia internetowa publio.pl.
Samobójcza śmierć 14-letniej Anaid i aresztowanie jej prześladowcy „Krystka”, łowcy nastolatek, to wierzchołek góry lodowej. Pod wodą Zatoki kryją się potwory. Kryminał non-fiction ujawnia kulisy głośnego seks-skandalu w Sopocie.
Sprawa nagabywania i molestowania nastolatek w sopockich klubach przez Krystiana W. była tajemnicą poliszynela w trójmieście od lat. Dopiero śmierć czternastoletniej Anaid i desperacja jej matki, żeby wyjaśnić tajemnicę samobójczej śmierć swojej córki i doprowadzić do ukarania sprawcy, który najprawdopodobniej zgwałcił jej córkę, w wyniku czego ta odebrała sobie życie, spowodowała, że sprawa stała się głośna.
Dwoje dziennikarzy w usystematyzowany sposób podejmują próbę odtworzenia historii "Krystka" - głównego podejrzanego w tej sprawie, oraz jego ofiar, które odpowiedziały na apel matki Anaid. Przedstawiają wyniki swojego śledztwa, a także ustalenia innych dziennikarzy śledczych, którzy zajmowali się sprawą w 2015 roku, w tym Sylwestra Łatkowskiego i Michała Majewskiego.
Cała historia poraża i daje do myślenia, młode dziewczyny wielokrotnie zgłaszały na policję molestowanie, próby gwałtów i gwałty, których dopuścił się "Krystek", ale nigdy wcześniej nie postawiono mu żadnych zarzutów. Zawsze mógł liczyć na pomoc gotowych na wszystko prawników. Słabość do nastolatek motywował tym, że jako 40-letni mężczyzna ma potrzeby seksualne, a kobiety dojrzałe mają zdecydowanie za duże wymagania względem mężczyzny, on natomiast nie ma ochoty na głębsze angażowanie. Nastolatki z kolei są mniej wymagające. W proceder zamieszani są trójmiejscy biznesmeni, dla których łowca nastolatek naganiał dziewczynki.
Dziennikarze kończą swój reportaż dość znamiennym stwierdzeniem:
Gdy ją Państwo czytają, w Gdańsku prawdopodobnie trwa już proces „łowcy z Sopotu” – albo wkrótce się zacznie. Krystian W. – którego nazwisko zmieniliśmy, podobnie jak nazwiska kilkorga innych bohaterów i bohaterek – zapewne zostanie skazany za co najmniej dwa gwałty i obcowanie z co najmniej czterema dziewczynkami poniżej piętnastu lat. Nie odpowie – choć chcielibyśmy się mylić – za śmierć Anaid Tutguszjan, za uczynienie prostytutek z wielu innych dziewcząt, za stręczenie uczennic pedofilom.
Liczyli na szybką pracę prokuratury i sądów, a jak jest w rzeczywistości, pięć lat później, każdy kto słyszał o tej sprawie wie. Czy reportaż Łatkowskiego wyemitowany w telewizji publicznej i "grzany" przez 2-3 dni w główny kanale informacyjnym tej stacji coś zmieni? Wątpię. Tak samo jak wątpię w deklaracje wiceministra sprawiedliwości o objęciu działań prokuratury szczególnym nadzorem. Już teraz trzy tygodnie później niewiele osób pamięta o co chodziło, dlaczego Jacek Kurski ekscytował się tak "pikami" w trakcie emisji.
data wydania: 7 kwiecień 2016
ISBN: 9788326823732
liczba stron: 304
kategoria: reportaż, literatura faktu
język: polski
W cyklu "Ostatnio przeczytałem" chciałbym się dzielić z wami refleksjami na temat przeczytanych (lub odsłuchanych) książek. Kryminały i powieści sensacyjne są mi zdecydowanie najbliższe, ale często sięgam po political fiction albo książki dokumentalne, biogramy czy wspomnienia.