Praca szpiegów od zawsze budzi ciekawość co sprawia, że emerytowani agenci wywiadu na całym świecie dość chętnie odsłaniają rąbki tajemnic swojej pracy poprzez kolejne publikacje. Oczywiście tajemnice te są odpowiednio dozowane, tylko tyle na ile mogą sobie pozwolić, ale dla większości i to wystarcza. Niektórzy, jak Vincent V. Severski, decydują się na pisanie fikcyjnych powieści opartych na własnych doświadczeniach, inni jak Kafir decydują się spisać swoje wspomnienia z czasów służby oficera kontrwywiadu wojskowego w Polskim Kontyngencie Wojskowym w Republice Afganistanu.
Źródło zdjęcia: księgarnia internetowa publio.pl.
O autorze tej książki wiadomo niewiele, skrzętnie chroni swoją tożsamość za pseudonimem literackim "Kafir". Był oficerem niesławnych (jak sam pisze zbrodniczych) Wojskowych Służb Informacyjnych, a następnie pozytywnie zweryfikowany kontynuował służbę w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego. W 2009 roku pełnił służbę w Polskim Kontyngencie Wojskowym w Republice Afganistanu, gdzie odpowiadał za zabezpieczenie kontrwywiadowcze polskich żołnierzy w FOB Warrior. Właśnie wspomnienia z tamtego okresu posłużyły do napisania debiutanckiej książki "Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie". Pikanterii temu debiutowi literackiemu może dodać informacja, że komuś nie przypadły do gustu tajemnice ujawnione przez Kafira, bo kilka miesięcy po wydaniu książki do jego drzwi zapukała Żandarmeria Wojskowa z nakazem przeszukania, a sam autor "stał się celem śledztwa pod zarzutami ujawnienia informacji niejawnych".
Wygrane medialne bitwy. Przegrana po cichu wojna.
Procedury przygotowane przez amatorów zza biurek i żółtodzioby na misji. Brak helikopterów, tłumaczy języka, toalety z których nie da się korzystać. Nieznajomość realiów Afganistanu – ludzi, zwyczajów, warunków terenowych. Mit o opanowanym kraju i rebeliantach kryjących się po górach. Niszczenie WSI oraz partactwo i nielojalność Amerykanów.
Jak w takich warunkach zadbać o bezpieczeństwo bazy położonej w samym centrum rozpętanego przez talibów piekła? Jak zdobyć informatorów wśród sterroryzowanej ludności miejscowej i uratować życie kolegów? Polski wywiad, jak zawsze, poradzi sobie w każdej sytuacji. Wstrząsająca książka, napisana brutalnym, męskim językiem.
Formułka "ujawnienie informacji niejawnych" jest dość enigmatyczna, czytając książkę poszukiwałem tych tajemnic, które ujawnił Kafir, ale nic takiego nadzwyczajnego nie znalazłem. Nie wiem, czy to po prostu z racji wykonywanego przeze mnie zawodu, czy może z racji, że przez lata byłem żołnierzem zawodowym i wiele z opisywanych przez autora spraw jest dla mnie oczywistą oczywistością. Myślę, że najprawdopodobniej mogło chodzić o zawoalowana krytykę polskiego rządu w sprawie przygotowania misji, a także przygotowania merytorycznego jego nowych kolegów z SKW po dwutygodniowych kursach operacyjnych, którzy doświadczenie i wiedzę operacyjną zbierali dopiero w warunkach bojowych na misji. Autor wyraził dość dosadnie swoje rozczarowanie zaistniałą sytuacją:
Sorry, ale po 14 latach służby to ja miałem więcej urlopu niż oni praktyki. Miałem prawo myśleć, że na własne życzenie wpadłem z deszczu pod rynnę, a mówiąc dosadniej - wdepnąłem w niezłe gówno.
Nie chciałbym żebyście odnieśli wrażenie, że Kafir w swojej książce skupia się na krytyce działań polskich władz, oprócz kilku uwag, główny wysiłek skupia na przedstawieniu czytelnikowi realiów trudnej pracy oficera kontrwywiadu w Afganistanie, gdzie każdy dzień mógł być ostatnim dla każdego z polskich żołnierzy. Do zadań Kafira należało zbieranie informacji, współpraca z lokalną policją i afgańską armią, wyprzedzania działań rebeliantów. FOB Warrior znajdowało się na styku z rejonami kontrolowanymi przez talibów w pobliżu HW1 głównej drogi w Afganistanie, do zadań polskich żołnierzy należało między innymi utrzymanie tej strategicznej drogi pod kontrolą wojsk koalicji międzynarodowej.
Kafir w swoich wspomnieniach przytacza wiele przykładów dobrej współpracy z afgańskimi policjantami i żołnierzami, ale nie było pełnego zaufania z jego strony. Niejednokrotnie mógł odczuć na własnej skórze, że jest intruzem na afgańskiej ziemi. Komutacje klanowe sprawiały, że często zdarzało się, że w jednej rodzinie byli członkowie afgańskich sił porządkowych i rebelianci, którzy regularnie się spotykali i utrzymywali bliskie kontakty. Nigdy nie było wiadomo, czy wczorajszy przyjaciel dziś może przyszedł z pasem szahida i wysadzi się przy tobie. Rozerwanie tych więzi rodzinnych było w zasadzie niemożliwe. Afgańczycy z którymi rozmawiał często powtarzali "dziś, tu jesteście, ale za jakiś czas wyjedziecie, a my tu zawsze będziemy i musimy ze sobą żyć".
Ostatnia próba ustabilizowania kraju trwa już blisko dwadzieścia lat i na dobrą sprawę nie przynosi żadnych pozytywnych rezultatów. Nieskuteczne próby narzucenia zachodniego modelu demokracji dla społeczeństwa w którym istnieje taki wiele podziałów religijnych, narodowościowych, plemiennych oraz przywiązanie do poszczególnych regionów, sprawiają, że Afgańczycy nauczyli się żyć gdzieś obok tej całej zachodniej cywilizacji. Obecnie słychać coraz głośniej, że amerykańskiemu prezydentowi znudziła się wojna w Afganistanie i planuje wyprowadzenie stamtąd wojsk amerykańskich w niedługim czasie.
Najodpowiedniejszy do sytuacji w tym kraju wydaje się cytat Sun Tzu ze "Sztuki wojny":
Są drogi, którymi nie należy podążać, armie, których nie należy atakować, fortece, których nie należy oblegać, terytoria, o które nie należy walczyć, zarządzenia, których nie należy wykonywać.
Książka "Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie" jest bardzo ciekawy spojrzeniem na konflikt w Afganistanie, jego tło historyczne i realia XXI wieku, codzienną służbę żołnierzy w realiach misji stabilizacyjnej wojennych i współpracę z lokalnymi władzami. Opowieść Kafira jest pełna akcji, z pracy operacyjnej oficera wywiadu odkrywa dokładnie tyle, żeby zainteresować czytelnika, ale nie zanudzić.
data wydania: 19 wrzesień 2018
ISBN: 9788311155404
liczba stron: 352
kategoria: wspomnienia, literatura faktu
język: polski
W cyklu "Ostatnio przeczytałem" chciałbym się dzielić z wami refleksjami na temat przeczytanych (lub odsłuchanych) książek. Kryminały i powieści sensacyjne są mi zdecydowanie najbliższe, ale często sięgam po political fiction albo książki dokumentalne, biogramy czy wspomnienia.