Wykorzystałem pracę Gerd Altmann z Pixabay
Jakiś czas temu, jeden z użytkowników raportował problemy z logowaniem w aplikacji Travelfeed.io, żeby przetestować, gdzie może być problem i szybko pomóc temu użytkownikowi bez niepokojenia developera zdecydowałem się założyć konto . Problem został rozwiązany, a konto zostało, żeby nie było to martwe konto, tylko coś na nim się działo pomyślałem, że wykorzystam je w dość nietypowy dla siebie sposób. Sami oceńcie czy chcecie czytać, w miarę regularnie o ciekawostkach i zagrożeniach w internecie. Ideą jest zaciekawienie was i zwrócenie waszej uwagi na ciekawe i świeże artykuły po angielsku do których link znajdziecie w opisie. Tak więc zaczynamy, dziś dwa dość zbieżne artykuły.
Sztuczna inteligencja w aplikacji FaceApp
Myślę, że wielu z was pamięta aplikację FaceApp, która swego czasu królowała na portalach społecznościowych, nawet jeśli nie wy sami to wasi znajomi wrzucali swoje postarzone przez aplikację zdjęcia. Wystarczyło zrobić sobie selfie albo wrzucić zdjęcie twarzy, a aplikacja z wykorzystaniem różnych algorytmów postarzała je o dekadę lub dwie. Szybko okazało się, że twórcami tej aplikacji są Rosjanie i z pozoru niewinna zabawa zaczęła budzić poważne obawy dotyczące prywatności i stronniczości, gdzie firma miała dostęp do tych milionów zdjęć użytkowników i nie do końca było wiadomo czy czasem nie przechowuje ich na swoich serwerach i kto ma jeszcze do nich dostęp. Poskutkowało to rekomendacją FBI, żeby określić aplikację FaceApp jako potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Aplikacja jak szybko się pojawiła na szczytach pobrań z Google Play czy Apple Store tak szybko zniknęła, część z użytkowników wzięła sobie do serca niejasne względy bezpieczeństwa, a pozostali po prostu się nią znudzili.
W tym roku rosyjski startup - Wirless Lab, wypuścił kolejny "hit" zdobywający szturmem platformy społecznościowe tym razem dla odmiany otrzymujemy funkcję zmiany płci osoby na zdjęciu.
Zdjęcie użyte dla zobrazowania artykułu z analyticsindiamag.com
Zasada działania tej aplikacji jest niemal taka sama jak FaceApp, czyli po wgraniu zdjęcia, które chcemy "przerobić" zostaje ono wysłane na serwery firmy Wirless Lab, gdyż jak tłumaczą twórcy moc obliczeniowa smartphonów jest niewystarczająca do przeprowadzenia obliczeń, i po chwili otrzymujemy zwrotnie zdjęcie tej samej osoby, ale innej płci. Jakie rodzi to zagrożenia możecie doczytać w artykule The AI Behind FaceApp.
Rekognition - platforma rozpoznawania twarzy od Amazona
Amerykańscy giganci technologiczni starają się dogonić uciekających im chińczyków, gdzie technologia SI (sztucznej inteligencji) w rozpoznawaniu twarzy jest bardzo zaawansowana i wykorzystywana na szeroką skalę. Oczywistym jest, że amerykanie obawiają się korzystać z chińskich rozwiązań, z tego samego powodu przestrzegają przed aplikacjami typu FaceApp. Dlatego giganci tacy jak Microsoft, Amazon i IBM łączą siły w rozwijaniu własnego SI, które zapewne z czasem zostanie sprzedane dla naszego rządu.
Zdjęcie użyte dla zobrazowania artykułu z threatpost.com
Jeden z researcherów odkrył ostatnio, że Rekognition błędnie zidentyfikowała wielu amerykańskich i brytyjskich polityków jako poszukiwanych przestępców. Platforma Rekognition została uruchomiona cztery lata temu i została sprzedana do wielu amerykańskich agencji rządowych, przez które jest wykorzystywana na co dzień. Paul Bischoff w swoim eksperymencie wykorzystał blisko 2000 zdjęć amerykańskich i brytyjskich parlamentarzystów, które zostały wprowadzone do wyszukiwania w bazie danych osób poszukiwanych. Efektem tego wyszukiwania było wskazania 32 kongresmenów jako osoby poszukiwane. Ciekawy wywiad z Bischoff'em na ten temat możecie posłuchać w podcaście pod artykułem AWS Facial Recognition Platform Misidentified Over 100 Politicians As Criminals.
Na marginesie, tak sobie pomyślałem, że może ta platforma AWS wie więcej niż jest w bazach danych osób podejrzanych i to wcale nie był błąd :)
Dajcie znać w komentarzach, czy zainteresowani jesteście ciekawostkami ze świata cyberbezpieczeństwa w takiej formie. Czy taka zajawka jest wystarczająca, czy może chcielibyście więcej poczytać po polsku?