Przywódca Al-Ka'idy został zabity przez oddział Navy SEALs 1 maja 2011 r. w Pakistanie. Przynajmniej według oficjalnej wersji.
Operacja Trójząb Neptuna.
Tak wyglądała rezydencja Osamy, którą sforsować musiał oddział komandosów sił specjalnych USA. Do akcji zostały użyte cztery helikoptery, a jeden z nich został uszkodzony podczas lądowania. Maszyna została wysadzona, aby nie dostała się w niepowołane ręce. Pełniąca wówczas funkcję sekretarza stanu - Hilary Clinton zażądała natychmiastowego oddania wraku. Resztki helikoptera, 24 maja, a więc 3 tygodnie później, zostały przekazane USA. Pewne "państwo teoretyczne" czeka 10 lat na wrak Tupolewa i chyba się nie doczeka. Wracając do tematu, cała akcja, w której nie zginął żaden z komandosów, zajęła niespełna 40 minut. Duża część z tego czasu poszła na ... szukanie i ładowanie nośników danych znalezionych u Bin Ladena, takich jak dokumenty, komputery, pen drivy, a przede wszytkim płyty CD i DVD. Według relacji R.O'Neill'a tych ostatnich było tak dużo, że oddział Navy SEALs nie miał ich w co pakować. Zresztą w świetle ujawnionych później informacji, mogło okazać się, że komandosi zabrali do USA ... seriale i gry.
Fan kreskówek?
CIA odtajniło co znalazło na dyskach komputera Bin Ladena. Oprócz radykalnych kazań, nagrań tortur i egzekucji, filmów dokumentalnych o ... samym sobie były na nich również rzeczy, które wydawać by się mogło nie pasują do image groźnego terrorysty. Osama miał m.in. całą serię "Jasia Fasoli" i bajki "Tom i Jerry", ale przede wszystkim lubił oglądać anime "Dragon Ball Z", "Naruto" i "Devil May Cry" i grać w gry na Nintendo np. w "Mario Bros."
Czy Bin Laden był fanem kreskówek i gier czy może z jego komputera po prostu korzystały również jego dzieci? Tego się już nie dowiemy.
Kto zabił Bin Ladena?
Według oficjalnej wersji strzały, które zabiły Osamę oddał R.O'Neill. Czy akcja wyglądała tak jak to opisał w swojej książce? Niekoniecznie. Okazuje się, że wspomnienia O'Neilla zostały autoryzowane i zatwierdzone przez Pentagon. "Cenzura" może "usunąć" pewne informacje/nazwiska/wydarzenia/miejsca czy przebieg akcji, aby np. nie ujawnić agentów czy strategii działania. Dlatego też książki żołnierzy sił specjalnych czy byłych tajnych agentów należy raczej traktować jako beletrystykę, a nie dokument.
Korzystałem z:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_Neptune_Spear
https://prawda.onet.pl/nowe-materialy/tato-zabilem-bin-ladena/
https://noizz.pl/lifestyle/cia-ujawnia-osama-bin-landen-tez-ogladal-dragon-ball-z/177cdst