Francuski chemik Antoine Lavoisier przeprowadził doświadczenie, które udowodniło, że diament to nic innego jak ... węgiel. Za pomocą soczewki i przy wykorzystaniu promieni słonecznych spalił ten wyjątkowy minerał i zapisał się w historii odkrywców.
Miękki, twardy, diamentowy.
Diament jest powszechnie uznawany za najtwardszą naturalną substancją na świecie. Okazuje się, że w tej kategorii może otrzymać co najwyżej brązowy medal. Naukowcy twierdzą, że bardziej wytrzymały jest azotek boru zwany WBT (o 18 %), a także lonsdaleit, który powstaje przy uderzeniu w Ziemię meteorytu (o 58 %), jednakże jest ich na tyle mało, że w zasadzie nie są one używane. Lekarstwem na ten deficyt może zostać syntetyczna odmiana tego ostatniego, którą już udało się stworzyć badaczom z Australian National University.
Diamenty wydobywane są przede wszystkim w Afryce, Indiach, Rosji, Australii i Stanach Zjednoczonych. Największe wydobyte minerały dorobiły się swoich "imion". I tak oto mamy, a raczej mieliśmy, bo większość z nich została oszlifowana i podzielona na części, np. "Hope", "Gwiazda Jakucji", "Prezydent" (a nawet dwóch prezydentów), "Cień mgły", a nie, przepraszam, zagalopowałem się... Jednak największy i najbardziej znany, wydobyty ponad 115 lat temu w RPA o wadze 3106 karatów jest "Cullinan". Zrobiono z niego aż 105 diamentów. Masa "najtwardszego" węgla na świecie mocno spada podczas obróbki. Np. diament "Regent", którego można zobaczyć w Luwrze przed oszlifowaniem ważył 410 karatów, a po 140,5 karata.
*1 karat to ok. 0,2 grama
Tani, drogi, diamentowy.
Cena diamentów może przyprawić o zawrót głowy. Jednak nie zawdzięczają tego wbrew pozorom swojej rzadkości czy wyjątkowej twardości. Bardzo możliwe, że dziś mało kto słyszał by o diamentach, gdyby nie ... chwyt marketingowy. Zaledwie 20% wydobytych kamieni jest wykorzystywane w jubilerstwie i to ta branża w dużej mierze odpowiada za wysokie ceny "bezbarwnego węgla".
W latach 30 odkryto duże złoża diamentów w Afryce, co drastycznie zwiększyło podaż. Zbiegło się to w czasie z Wielkim Kryzysem w USA. Rynek się załamał mimo, że korporacja De Beers Consolidated Mines miała monopol i od kilkunastu lat kontrolowała ilość klejnotów. Desperacką próbę ratunku firmy podjął Ernetst Oppenheimer, który zdecydował się skorzystać z agencji reklamowej NW Ayer, która miała przekonać ludzi do diamentów. Strzałem w "10" było powiązanie klejnotów z miłością i zaręczynami. Jak dobrze wiemy zakochany człowiek nie specjalnie używa mózgu i przekonanie go do wydania dużych pieniędzy na pierścionek nie stanowi wielkiego problemu. Jeżeli dodamy do tego hasełka typu "im więcej karatów tym większa miłość" to mamy "kurę znoszącą złote jaja". Efekty wieloletniej kampanii reklamowej są szokujące. W Japonii w 1967 roku tylko co dwudziesta kobieta otrzymywała na zaręczyny pierścionek z diamentem. W 1981 było to już 6 na 10 niewiast. Dziś w Ameryce jest to aż 80% pań.
Na pierścionek zaręczynowy z diamentem mężczyzna "musi" wydać jedną albo nawet klika miesięcznych pensji. Czy faktycznie te kamienie są tyle warte? Okazuje się, że po wyjściu z salonu biżuteria traci 50 %... Podobno droższym pierścionkiem jest jedynie ... cygański tombak. ;-)
Sztuczne diamenty?
W związku z ogromnym rynkiem szacowanym na kilkadziesiąt miliardów dolarów naukowcy próbowali stworzyć syntetyczne zamienniki. Ta sztuka już im się udała. Firma ALTR produkująca biżuterię ze sztucznie wytworzonych diamentów podpisała niedawno umowę z polską spółką W.Kruk. Cena jest tańsza o 30-40% od naturalnych minerałów mimo, że mają one identyczne właściwości chemiczne.
Wygląda na to, że daliśmy się nieźle oszukać. Czy sztuczne minerały w niedalekiej przyszłości spowodują kolejny diamentowy kryzys? Czas pokaże. A jaki pierścionek dostały na zaręczyny kobiety na HIVE? ;-)
Korzystałem z:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Diament
https://dzienniknaukowy.pl/nowe-technologie/stworzono-lonsdaleit-diament-twardszy-od-diamentu
https://dzienniknaukowy.pl/nowe-technologie/stworzono-lonsdaleit-diament-twardszy-od-diamentu