Forum Obywatelskiego Rozwoju co roku publikuje raport, który pokazuje nam ile każdego z nas kosztuje nasze państwo. Jak wiemy Polska to "państwo teoretyczne", ale podatki już teoretyczne nie są i kwoty jakie oddaje w "daninach publicznych" statystyczny Polak co roku są wyższe.
Rachunek od państwa za rok 2019.
Oto kwoty jakie płacimy na poszczególne "usługi":
- 7379 zł
Najwięcej płacimy na emerytury/renty + dodatki i składki NFZ i PIT emerytów i rencistów
- 2824 zł
Tyle kosztuje "darmowa" edukacja czyli przedszkola i szkoły.
- 2729 zł
A tyle "darmowa" służba zdrowia.
- 1821 zł
Wojsko, Policja i Sądy.
- 1498 zł
Pomoc społeczna + zasiłki/dotacje dla bezrobotnych.
- 1267 zł
Tyle wydajemy na "budzące podziw autostrady" (B.Komorowski) i drogi.
- 1266 zł
Administracja rządowa/samorządowa/ZUS/NFZ.
- 814 zł
500 plus
- 827 zł
Obsługa długu publicznego.
Dopłacamy też m.in. do ochrony środowiska 664 zł, kultury 328 zł, rolnictwa, leśnictwa i rybołówstwa 308 zł czy sportu 184 zł. 572 zł każdy Polak przeznacza na składkę do budżetu Unii Europejskiej. Oczywiście media piszą, że wcale nie jesteśmy płatnikami netto, ale one liczą np. dotacje z UE dla firmy brata ministra Ł.Szumowskiego jako kwota dla Polski, a nie dla prywatnej firmy. ;-)
Zebrało się tego w sumie aż 25 176 zł. Szok? To więcej o 2041 zł niż rok wcześniej (o blisko 9 %).
W Polsce dzień wolności podatkowej (a więc dzień do którego pracujemy "na państwo") przypadł w ubiegłym roku 8 czerwca.
Dług publiczny Polski.
Oprócz tego dług publiczny w przeliczeniu na jednego mieszkańca Polski wynosi 27 537 zł (o 323 zł więcej niż w roku ubiegłym). Aż się boję raportu za następny rok, bo tarcza probankowa dla zmylenia nazywana antykryzysową jest "finansowana długiem". Wg wstępnych szacunków na koniec 2020 r. dług publiczny na 1 mieszkańca skoczy do 34 564 zł.
Dług publiczny Polski wynosi 1 167 513 400 000 i rośnie każdego dnia o 672 miliony zł. To niemal 52 % PKB naszego kraju. A jeżeli weźmiemy pod uwagę tzw. ukryty dług publiczny to lepiej zapnijcie pasy, bo zbliża się on do 5 bilionów zł, a więc ok. 126 600 zł na 1 mieszkańca.
Nikt Wam nie da tyle, ile ja obiecam.
Co ciekawe wg jednego z sondaży pieniądze na 500 plus pochodzą zdaniem aż 40 % respondentów z podatków płaconych przez innych ludzi/firmy lub "pieniędzy rządowych". Tylko 38 % ludzi jest świadomych, że program jest finansowany z ich podatków.
Ignorancję w tym temacie pogłębiają wypowiedzi polityków. Jak tylko zbliżają się wybory zaczyna się licytacja "my Wam damy tyle, a oni Wam zabiorą". A skąd na to pieniądze? Tego już nie powiedzą.
Ostatnio w temacie "błysnął" też prezydent A.Duda. Jego odpowiedź przejdzie do historii.
"Jeśli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy."
M.Thatcher
Korzystałem z:
https://ciekaweliczby.pl/500-plus-a-wiedza-ekonomiczna-polakow-sondaz/