W tym roku w rodzinie Szumowskich Święta na bogato.
Dla wielu polskich rodzin tegoroczne Święta nie będą wesołe. Restrykcje związane z "walką z zarazą" dotknęły kieszenie sporej grupy osób czy to w postaci zwolnienia z pracy czy też zamnięciem firmy. Są jednak ludzie, którzy świetnie dają sobie radę w tym całym bałaganie. Należy do nich rodzina byłego Ministra Zdrowia, która 30 listopada zdecydowała się sprzedać część swoich akcji firmy OncoArendi. Brat i żona Ł.Szumowskiego zarobiła na tym blisko 9 milionów zł, a to zaledwie 1/9 papierów spółki, w których są posiadaniu.
OncoArendi ogłosiło podpisanie kontraktu z firmą Galapagos za niebagatela 1,5 miliarda zł. Kwota ta uzależniona jest od dalszych wyników badań, więc spółka wcale nie musi tyle zarobić. Te chyba nie są specjalnie obiecujące, skoro wlaściciel sprzedaje swoje udziały. Nie mniej jednak dla giełdowych leszczy szczegóły są nieistotne i rzucili się oni na akcje. Kurs poszybował w górę, a smutni panowie i rodzina Szumowskich skorzystała z okazji i pozbyła się części papierów. Starzy wyjadacze wiedzą, że takie komunikaty w prasie są nieprzypadkowe i jest to pułapka na amatorów, którzy kupują akcje po zawyżonej cenie.
Nie było by w tym nic bulwersującego, gdyby nie to, że spółka otrzymała miliony dotacji w czasie kiedy Ł.Szumowski "robił karierę" w polskiej polityce. Mało kto wierzy w tłumaczenia, że nie miał on wpływu na to, że pieniądze podatników powędrują akurat do tej, a nie innej firmy. Wygląda na to, że w czasie kiedy jedni nie będą mogli pozwolić sobie na karpia to inni bez problemu go sobie kupią ... wraz ze stawem i pobliskim lasem. W końcu apostoł Łukasz lubi harce nad jeziorem.
Korzystałem z:
https://www.forbes.pl/biznes/oncoarendi-marcina-szumowskiego-pozyskalo-umowe-z-galapagos-nv/gme1ezq