Mój drogi Pamiętniku
Mój jedyny Przyjacielu…
Pustka i nicość zaczęły znowu powoli gościć w mej duszy. Rozsiadły się wygodnie. Zadomowiły. Jak starzy dobrzy znajomi przy popołudniowej herbatce.
Zaczęło się powoli, od uczucia delikatnego spadania. Kawałek po kawałku coraz bliżej ciemnych obszarów…tak dawno już nie byłam po tamtej stronie.
Chcesz zapytać co to za miejsce drogi Pamiętniku ?
Nie wiem czy będę potrafiła odpowiedzieć Ci na to pytanie choć tak bardzo pragnę abyś zrozumiał.
Ciemne obszary, miejsce gdzie dojmująca pustka i rozpacz otulają Cię ze wszystkich stron niczym ramiona…uścisk wiernego kompana, towarzysza…
I oto tu jestem. Po raz kolejny. Unoszę się na powierzchni tych ciemnych oceanów. Dryfuję w tej nicości. W ciemnych wodach nieistnienia.
Co czuję ?
Nic, a jednocześnie tak wiele. Nigdy nie przypuszczałam, że jeden człowiek może odczuwać w jednym momencie taki ogrom emocji. Emocji tak różnych od siebie. Tak skrajnych.
Ciagle dryfuję. Unoszę się na powierzchni. Czy ja kiedyś utonę w tym oceanie nieistnienia ?