Źródło zdjęcia pixabay.
Dlaczego zioła na depresję? Po pierwsze, czas od jesieni do wiosny jest okresem wzmożonych stanów przygnębienia. Odpowiada za to głównie pochmurna pogoda, czyli zmniejszone natężenie słońca oraz przewaga nocy nad dniem.
Po drugie, depresja stała się chorobą cywilizacyjną i trzeba spojrzeć tej prawdzie prosto w oczy. Coraz większa liczba ludzi cierpi na tą okropną chorobę, w mniejszym lub większym stopniu.
Po wizycie u lekarza, zostają przepisane powszechne antydepresanty. Nie jestem lekarzem, aby oceniać czy to dobrze, czy źle. Natomiast wiem, że skuteczne leczenie depresji, stanów przygnębienia było znane przed pojawieniem się powszechnych dzisiaj lekarstw. Świadczą o tym liczne świadectwa. Wychodzę z założenia, że jeśli coś naturalnego, czyli w tym przypadku konkretna roślina, może pomóc, to dlaczego by nie spróbować?
Źródło zdjęcia pixabay.
Tak jak zaznaczyłem już powyżej, nie jestem specjalistą z medycyny akademickiej. Od wielu lat hobbystycznie interesuję się medycyną naturalną, czyli tą pierwszą:). Tą, która była na długo przed akademicką i jak widać po nas - żyjących wciąż ludziach - musiała być skuteczna.
Zdaje sobie oczywiście sprawę, że w wielu przypadkach, medycyna akademicka ma kluczowe znaczenie i tylko ona może pomóc - nie zamierzam z tym faktem polemizować.
Moje wpisy w "ziołowa apteka" mają charakter raczej informacyjny, a nie naukowy. Mają na celu zaciekawić odbiorce, aby ten zaczął szukać prawdy i zgłębiać temat.
Jednakże nie są to wpisy puste, pozbawione faktów, czy jedynie teoretyczne. Sam na sobie zastosowałem bardzo dużo ziół, warzyw i owoców, które będę tutaj opisywał. Poza tym znam ludzi osobiście, którzy stosowali - leki z ziołowej apteki - stosują i jak twierdzą, stosować będą do końca życia. Pomijając - chwilowo oczywiście - bardzo ważne badania naukowe, obserwacje długoletnie i ludzi, którzy całe życie poświęcili tej tematyce, bo ich zwyczajnie prywatnie nie znam. Jedynie z książek, wywiadów itp.
Źródło zdjęcia pixabay.
Poniższe informacje są zaczerpnięte z książek, których tytuły podaje na końcu wpisu.
Dziurawiec był znany już w starożytności. Jego korzystny wpływ na stan ducha i ciała opisał, żyjąc w 4 w p.n.e Hipokrates. Inny starożytny medyk Dioskurides, który był lekarzem m.in. Nerona i Wespazjana również opisał tą roślinę i jej działanie.
Głównym związkiem działającym antydepresyjnie w dziurawcu jest hiperycyna.
Według najnowszych badań klinicznych, to ten związek hamuje rozkład neuroprzekaźników. Natomiast im mniejsza jest ich ilość w naszym organizmie to wtedy jesteśmy bardziej podatni na odczuwanie przygnębienia, zmiennego nastroju, lęku, pogłębiającego się smutku, niechęci do życia i działania, braku zadowolenia, niskiej samooceny oraz nagłych ataków rozpaczy.
Kiedy zaczęto badać dziurawiec pod kątem zawartej w nim hiperycyny, odkryto, że roślina zawiera również inne związki o działaniu przeciwdepresyjnym. Podobne efekty uzyskano, kiedy pozbawiono wyciąg z dziurawca hiperycyny. Badacze sugerują, że w pomocy przy łagodzeniu depresji mogą mieć występujące również w dziurawcu np. ksantony, hiperfotyna czy flawonoidy.
W celu dokładniejszego określenia przydatności dziurawca w łagodzeniu i leczeniu depresji uczeni przeprowadzili w Niemczech i Stanach Zjednoczonych dziesiątki badań klinicznych.
Preparaty zawierające wyciąg z dziurawca, porównano z działaniem różnych, znanych leków przeciwdepresyjnych. Prowadzono badania porównawcze wyciąg z dziurawca z fluoksetyną - jest to znany lek przeciwdepresyjny, związek ten zawierają preparaty o różnych nazwach handlowych, np. Prozac.
Badania przeprowadzono na ludziach z umiarkowaną lub łagodną depresją. Obserwacje po 6 tygodniach pokazały, że wyciąg z dziurawca wykazuje ponad 80% skuteczności wspomnianej fluoksetyny. Przewagą dla dziurawca były znikome skutki uboczne, które potwierdziły u siebie 3% badanych, czego nie można powiedzieć o drugim leku.
W Niemczech prowadzono badania porównawcze między dziurawcem i lekiem o nazwie imipramina, w tym przypadku wyniki na korzyść dziurawca wypadły jeszcze lepiej. Badania prowadzono na osobach z łagodną i umiarkowaną depresją. Po dwóch miesiącach opublikowano wyniki wskazujące, że leczenie dziurawcem prawie niczym się nie różni od leczenia imipraminą. Oba lekarstwa przyniosły złagodzenie stanów depresyjnych, jednakże imipramina dawała skutki uboczne w postaci np. uczucia suchości w ustach.
Zaobserwowano również, że mechanizm działania antydepresyjnego jest skuteczny dzięki synergii związków zawartych w dziurawcu. Jeśli wyizolowałoby się jeden ze związków leczniczych i stosowało pojedynczo, nie dałby on takiego efektu jak ich cały kompleks zawarty w roślinie.
Dużą zaletą dziurawca jest to, że jego stosowanie nie uzależnia, w przeciwieństwie do syntetycznych antydepresantów.
Źródło zdjęcia pixabay.
Wyniki badań, prowadzonych nad dziurawcem i jego pozytywne efekty spowodowały, że w Niemczech jest on przepisywany, przez lekarzy 2 razy częściej niż znana fluoksetyna. W USA dziurawiec jest obecnie jednym, z najczęściej przewidywanych leków przeciwdepresyjnych.
Wyciągi z dziurawca nie mogą być stosowane ze wszystkimi innymi lekami bez wyjątku.
Nie zaleca się stosowania dziurawca jednocześnie ze środkami antykoncepcyjnymi, ponieważ osłabiają ich działanie. Nie zaleca się przyjmowania dziurawca przy stosowaniu leków przeciwwirusowych, np. przy leczeniu wirusa HIV oraz z lekami przeciwnowotworowymi z powodów jak powyżej. Podobnie kiedy ktoś stosuje leki przeciwpadaczkowe oraz nie powinno się łączyć kuracji dziurawcem z zarzywaniem leków przeciwdepresyjnych opartych na fluoksetynie.
Z ciekawostek jakie wyczytałem, rolnicy w Austrii w dawnych czasach dawali ziele dziurawca w pajdę chleba i podawali do zjedzenia bydłu, aby w ten sposób chronić je przed chorobami.
Ziele dziurawca można stosować na wiele sposobów. W celach walki ze złym samopoczuciem najlepsze będą: alkoholowe wyciągi (np. łatwo dostępny i tani Intractum Hyperici , można go kupić w aptece bez recepty lub sklepach zielarskich), suszone ziele i suche wyciągi w postaci tabletek lub kapsułek , wino melisowo-dziurawcowe (do zrobienia, którego się przymierzam, opiszę Wam kiedy już je zrobię), miody z dodatkiem wyciągu z dziurawca (najlepiej miód lipowy, gryczany lub akacjowy) lub poprostu jako napar , jednakże substancje odpowiedzialne za leczenie depresji są słabo rozpuszczalne w wodzie.
Źródło zdjęcia pixabay.
Reasumując dziurawiec przynosi pozytywne efekty w leczeniu łagodnych i umiarkowanych stanach depresyjnych, zaburzeniach snu, zmniejsza bóle głowy i napady lęku. Przywraca chęci do pracy i działania oraz łagodzi niepokój wewnętrzny. Dodatkowo dziurawiec zwalcza biegunkę, łagodzi przeciążenia mięśni (przedźwigniecia), a nawet pomaga w leczeniu zaburzeń mowy, lunatykowaniu i nocnym moczeniu. Bardzo cenionym i znanym od dawien dawna jest olejek świętojański. Stosowany jest głównie na otwarte rany, świeże zranienia, krwiaki, jako środek do pielęgnacji skóry przy suchej cerze, łagodzi bóle pleców, mięśniobole lędźwiowe, rwę kuloszową, reumatyzm. Przy oparzeniach słonecznych łagodzi ból.
Bibliografia:
Zbigniew T.Nowak " Ziołowe sposoby na depresję i zły nastrój".
Maria Treben " Apteka Pana Boga - Porady i praktyczne zastosowania ziół leczniczych".
Kilka słów o autorach książek.
"Zbigniew T. Nowak znawca roślin leczniczych, od ponad 30 lat popularyzator wiedzy z zakresu ziołolecznictwa i apiterapii. Autor kilkudziesięciu beselerów książkowych oraz ponad 1500 artykułów prasowych o tej tematyce. Pracował i publikował ze znanym zielarzem, franciszkaninem ojcem Grzegorzem Sroką, asystentem ojca Czesława Klimuszki, współpracował również z nestorem polskiego zielarstwa - prof. Aleksandrem Ożarowskim."
"Maria Treben zajęła w historii miejsce jednej z najważniejszych pionek ziołolecznictwa. Przez wielu czczona niemal jak święta, w rzeczywistości była kobietą, która przez całe życie zajmowała się ziołami leczniczymi i jedyne, czego pragnęła, to dzielić się swoimi doświadczeniami z jak największą liczbą osób.
Z biegiem lat popularność jej samej i jej dorobku nie straciła na znaczeniu. Wręcz przeciwnie, dzięki rosnącemu zainteresowaniu medycyną alternatywną napisane przez nią książki ponownie stają się aktualne.
W swoim głównym dziele Apteka Pana Boga szczegółowo opisała właściwości terapeutyczne 31 ziół leczniczych. Przedstawiła możliwości ich przyjmowania w postaci herbat, nalewek, świeżego soku, a także stosowania jako składników układów leczniczych oraz dodatków do kąpieli.
Apteka Pana Boga ukazała się w następujących językach:
angielskim, bośniackim, bułgarskim, chorwackim, czeskim, duńskim, estońskim, fińskim, francuskim, greckim, hiszpańskim, japońskim, litewskim, łotewskim, niderlandzkim, niemieckim, norweskim, polskim, portugalskim, rosyjskim, rumuńskim, serbskim, słowackim, słoweńskim, szwedzkim, tureckim, węgierskim, włoskim. "
Zdjęcie mojego autorstwa.