Jednym z zaleceniem MZ jest zachowanie dystansu społecznego. Na początku były to 2 m, obecnie jeśli się nie mylę, jest to 1,5 metra. Być może ktoś lubi stać w kolejce w sklepie, gdy człowiek za nim stoi nie dość, że nie zachowując dystansu to jeszcze bez maski. Czy wobec tego, nie jest to narażaniem innych ludzi na niebezpieczeństwo i zarazem niestosowanie się do zaleceń ze strony MZ? Z tego co wiem, kwestia skuteczności maseczek była podważana przez Ministerstwo na samym początku, ale akurat zachowanie dystansu społecznego było i jest podkreślane na każdym kroku.
RE: Trochę o koronawirusie...