
Po zakupie gramofonu (pojawił się w KBK niespełna miesiąc temu). Przyszła pora na pierwsze spotkanie Music Clubu. Inauguracji dokonał wczoraj Mateusz () przedstawiając płytę "Pieśni Marka Grechuty do słów Tadeusza Nowaka". I choć sam nie mogłem w pełni uczestniczyć w spotkaniu (dyżurny nie może sobie na to pozwolić), to widzę potencjał w tym cyklu. Zwłaszcza, że frekwencja była optymalna. Cóż, kilka osób więcej i byłby problem z miejscami. Mogło to jednak wynikać z dwóch czynników:
- efekt nowości (Piątkowe Kluby Filmowe też na początku cieszyły się dużo większą popularnością niż obecnie)
- część osób została po Practical Philosophy Clubie (na którym zresztą też był tłum).
Ale może być też tak, że ludzie w pędzie dnia czują potrzebę, by siąść z innymi wieczorem i posłuchać muzyki z gramofonu. Kto wie...
Trzeba tu dodać, że na razie nie ma jakiś jasnych reguł Music Clubu. Pierwszy odsłuch prowadził Mateusz. Kolejny może poprowadzę ja (mam kilka propozycji jeśli chodzi o płyty). Różnie też można do tego podejść. Wczorajsze spotkanie przypominało te, które odbywają się w Aptece Designu (seria "Odsłuch w ciemno"). Ludzie słuchają całej płyty, a potem dyskutują. Ja pewno poszedłbym w stronę bieżącego komentowania kawałków. Przynajmniej w przypadku zagranicznych winyli. W każdym razie kolejny Music Club w maju.