Ogólnie są dwa problemy. 1) nikt nie wyłoży grubszej kasy na KBK z prostego powodu: to jest działalność non-profit więc zysk z zasady nie może iść na jakieś dywidendy czy cokolwiek w tym stylu. Możemy mieć darczyńców, nie inwestorów. 2) nieruchomości w Krakowie są strasznie drogie i lokal, który zajmujemy ma rynkową wartość ~2 milionów zł. W sumie pół miliona, ale euro.
RE: Miejsca trzecie i logika rynku