wiem dlatego pierwsza moja myśl to było zrealizować to z pomocą współudziałów społeczności. Nie wiem jak duża społeczność ma obecnie KBK ale jeśli jest to np już z 1000 - 2000 osób to przy zrzutce + kilkunastu kiludziesięciu inwestorach da się zrealizować nawet takie kwestie jak nieruchomość za milion albo dwa.
Ale co do NGo to trzeba po prostu wiedzieć i umieć;) nie jedna osoba ściąga taką kase na projekty wydmuszki i nie ma żadnych zobowiązań. Wasz projekt jest realny wiec jak sie dobrze zakręcić i dobrze to rozegrać to dostalibyście pieniądze bez zobowiązań;)
siła tkwi w społeczności i organizacji oraz tym jak bardzo zdajecie sobie sprawę że cała ta pseudo ekonomia, pseudo państwo i szit jaki nas otacza to jedynie zlepek kolesiostwa, przepisy z dykty i umowy za plecami. I nie chodzi o to żeby być nieuczciwym tak jak większość ale żeby rozumieć to i nie być naiwnym kowalskim który grzecznie płaci podatki i daje się dymać tym co są nieuczciwi.
RE: Miejsca trzecie i logika rynku