Nie zrobisz tego tą drogą to proste.. sam sobie odpowiedziałeś. Problematyka jest bardziej złożona. Do tego o czym piszesz dochodzi jeszcze problem rosnących kosztów życia. To że większość Polaków statystycznie żyje na kredyt świadczy o tym że po prostu ich nie stać na takie miejsca trzecie gdzie płacisz 20 zł za kawe. Do tego mamy jeszcze przesyt atrakcjami i motyw kalkulowania wrażeń. Przykładowo jak ktoś już jest osoba wychodzącą tak jak to napisałeś to lubi też wychodzić w różne miejsca bo to teraz policzmy: wypad do miejsca trzeciego raz w tygodniu:
posiedzi to wypije ze dwie kawy zje ciastko zamówi może tez coś do zjedzenia? 100 zł poszło razy 4. Jeśli to para to masz 800 mc. Za tą cene kupisz bilety lotnicze np do Włoch i z powrotem. Pojedziesz na dwa koncerty albo na weekend wypadniesz w góry.
Alternatywnie człowiek który nie jest leniwy ma czesto wielu znajomych za 800 zł spotkają się na rożnych domówkach z full serwisem i zimną płytą chrupkami etc przy planszówkach czy co tam kto lubi, raz u jednego w domu raz u drugiego z nieograniczoną kawą i herbatą też co weekend nawet jeśli trzeba dojechechać za miasto albo do osobnego miasta i jeszcze im zostanie ;)
Rozumiesz teraz skąd to oczekiwanie że w miejscu jakie tworzysz kawa powinnan być za symboliczną kwote?
Jakie są rozwiązania? Ja widzę jedno:
Aby talkie miejsca powstawały w dzisiejszych czasach trzeba zgromadzić społeczność która oprze je na akcjonariacie i wspólnej własności. Rozwiązuje to dwa problemy. po pierwsze jedna osoba nie ponosi dużego kosztu. jeśli zrzuci się z 10 - 20 osób to cena dla każdego będzie do udźwignięcia dla niejednej osoby. Teraz jako że obniżyłeś już koszta przez posiadanie i powiedziałeś czynszowi papa to kwestia jest prosta te 10 - 20 osób korzysta z danego miejsca za darmo. Z kolei osoby satelickie przychodzą i płacą po prostu wstęp np 20 - 30 zł i na miejscu mogą sobie jeść co tam kto przyniesie i korzystać z wody miejsca do przygotowania posiłków etc. Na miejscu może być zawsze herbata i kawa do samodzielnej obsługi. Zebrana z wstępów kasa idzie na rachunki które są teraz nieduże, a także dla opiekuna miejsca na tą ta kawę herbatę etc.. Co ważne do tego dochodzi dywidenda dla współwłaścicieli z nadwyżki zysków z lokalu aby dać ludziom powód dla którego warto było zainwestować w zakup części lokalu na pierwszym miejscu (ludzie dziś szukają okazji do pasive income) i vola masz 3 miejsce na współczesne czasy i rozwiązujesz wszystkie bolączki o których piszesz ;)
RE: Miejsca trzecie i logika rynku