Jak to fajnie mieć dzień wolny. Oderwać się od wszystkiego. Nawet obiad już miałem zrobiony na dzisiaj😀 Nic tylko odpalić auto i ruszyć do lasu.. Bez pośpiechu spakowałem plecak no i swoją ulubioną kawke.
Pustki na miejscu i ani żywej duszy. Wiatr bujał drzewami, a komary psociły mi się. Standardowo ruszyłem swoją drogą żeby nagrać kilka przebitek do nowego video. (Pewnie jutro opublikuje). Niby las, ale zdjęcia są zawsze inne. Nawet czasami zdarzają się niespodzianki i można spotkać ciekawe zwierzęta.
Ciemne mroczne aleje jak z niejednego filmu grozy. Oczywiście często używam presetów w lightroom, a czasami sam koloruje zdjęcia.
...Cisza i powiew chłodniejszego wiatru. Układam swoje myśli, regeneruje sieły na reszte dnia.
Ukrywam się w głębi lasy niczym Robin Hood z Sherwood. Od czasu do czasu zatrzymuje się na dużej. Strzelam z aparatu jak z łuku. Mamy to! Jest piękne. Czas stanął w miejscu..
Moja podróż dobiega końca. Robie się bardzo głodny i pora wracać do domu.
Wsiadam do swojego wehikuł czasu i moje konie mechaniczne prowadzą mnie do domu. Już czuje zapach żurku😋