Tak jak obiecałem w poprzednim poście przygotowałem podsumowanie tego co udało mi się uzyskać.
Zawsze na wszystkich spotkaniach i prelekcjach, które prowadziłem, powtarzałem, że dane szybko się dezaktualizują. To nie sztuka mieć dużo danych na mapie jeśli te dane nie są regularnie sprawdzane. Im więcej jest danych tym trudniej je utrzymać i sądzę, że każdy sobie zdaje z tego sprawę. Pamiętam czasy gdy na mapie nie było danych i w szybki sposób dało się zlokalizować miejsce, które wymaga uzupełnienia. Teraz jednak widząc gęsto umieszczone punkty na mapie w centrum miasta nie jesteśmy w stanie szybko sprawdzić czy dane są poprawne, czy ktoś ich pilnuje.
Niestety Google ma tę przewagę, że właściciele sklepów sami starają się trzymać aktualne dane o swoich punktach tak aby ludzie przychodzili do nich o dobrych godzinach czy potrafili się skontaktować.
Czy wystarczyło aby Google podbił rynek mobilnych telefonów aby mógł monopolizować inne rynki jak np. mapy?
Poprawianie danych
Początek był dość prosty. Byłem w stanie poprawić lub usunąć punkty w promieniu kilku kilometrów od mojego obecnego miejsca zamieszkania. Im dalej tym trudniej. Na początku starałem się zapisać kilka punktów i jadąc samochodem zwrócić uwagę czy nadal istnieją.
Potem postanowiłem trochę uprościć sobie pracę gdyż wiedziałem, że nie jestem w stanie sprawdzić przecież wszystkich punktów. Dlatego do query z poprzedniego wpisu dodałem styl pokazujący etykiety i zacząłem poszukiwania punktów łatwych do poprawienia.
Wielkie było moje zdziwienie gdy zobaczyłem punkty nieedytowane od 2011 roku, a oczywiste jest, że nie mogą istnieć gdyż sieć 'Era' już nie istnieje.
Sieci sklepów
Następnym ułatwieniem jakie zastosowałem to było ograniczenie się do pewnych sieci sklepów. Nie wysłałem wielu zmian gdy okazało się, że sporo sklepów w okolicy zamiast "Lewiatan" nazywa się "Leviatan".
Pewnie trzeba będzie się tym kiedyś zająć w przyszłości :-)
Aktualizacja
Sam proces zbierania danych dla starych punktów nie jest prosty. Gdy znalazłem punkt po po pierwsze sprawdzałem czy nadal istnieje. Jeśli nie istnieje to należy go usunąć. Jeśli zaś istnieje starałem się dodać tyle danych ile byłem w stanie odnaleźć w rozsądnym czasie.
Używałem głównie tagów:
opening_hours, contact:phone, contact:facebook, payment:card.
Ale gdy sytuacja była już beznadziejna i nie mogłem odnaleźć żadnych danych to dodawałem tag
check_date: https://wiki.openstreetmap.org/wiki/Pl%3AKey%3Acheck_date
Podsumowanie
Gdy odpalałem Query tydzień temu to zwróciło 5358 wyników, a teraz jest to 5289. Czyli nie udało mi się poprawić nawet 100 punktów, ale na swoje usprawiedliwienie mogę dodać, że czasami odszukanie informacji o punkcie zajmuje dość dużo czasu.
Stworzenie jasnego celu, czyli poprawienia starych punktów na mapie pozwoliło mi w codziennym edytowaniu. Jest jeszcze wiele do zrobienia, ale już mam pomysł na kolejne rzeczy do poprawiania. Na razie jednak kontynuuję aktualizację mapy. Ale w tym tygodniu będzie to Dolny Śląsk, który ma 1551 starych POI.
Siłą projektu OpenStreetMap jest duża społeczność, ale owa społeczność jest i tak wielokrotnie za mała aby zapanować nad wszystkimi zmianami w otaczającym nas świecie.
Jest wiele projektów, które pomagają w uzupełnianiu danych (np. StreetComplete, wheelmap), ale nie znam żadnego, który zapewniałby ciągłą kontrolę.
Czy zastanawialiście się kiedyś czy można jakoś pomóc otwartym projektom? Czy chcieliście pomagać w rozwoju np. Wikipedii, ale próg wejście Was zniechęcił?
OpenStreetMap ma niski próg wejścia, a dodatkowo samo tworzenie map jest relaksujące.