Today there will be a few more photos than usual, but the place I visited, I think, deserves every number of frames. Before I tell you exactly what place I mean, I will write how I managed to get there.
That day I had an unloading in the western part of France. After the unloading I didn’t have much driving time left, so I started looking for a parking place not too far from the unloading point. That is how I found a parking area from which it was six kilometers to the ocean. Of course I was very happy about that.
The original plan was simple: arrive at the parking lot, take my bicycle and go to the ocean for the sunset. However, fatigue won and I stayed in the truck cabin, which the next day, as it turned out, was not such a bad thing at all.
Even though a distance of six kilometers by bike should not be a big challenge, the terrain made it quite difficult and I barely managed to get there. It was constantly up and down, up and down, so I even had to adopt a strategy: uphill I pushed my bicycle, and downhill I rode it.😁
Because of that, covering those six kilometers took me much longer than I had originally planned. But once I finally arrived, I quickly noticed that the views you could admire there were absolutely worth the effort.
Dzisiaj będzie trochę więcej zdjęć niż zawsze, ale miejsce, które odwiedziłam, myślę, że zasługuje na każdą liczbę kadrów. Zanim jednak powiem wam, o jakie dokładnie miejsce się rozchodzi, to napiszę, w jaki sposób udało mi się tam dostać.
Tego dnia miałam rozładunek w zachodniej części Francji. Po rozładunku nie zostało mi już za dużo czasu jazdy, dlatego też rozglądałam się za parkingiem w niedalekiej odległości od rozładunku. Tak też natrafiłam na parking, z którego było 6 kilometrów do oceanu. Bardzo oczywiście z tego się ucieszyłam.
Pierwotny plan był taki, że przyjeżdżam na parking, zabieram rower i udaję się nad ocean na zachód słońca. Natomiast zmęczenie jednak wygrało i zostałam w kabinie, co na drugi dzień, jak się okazało, Nie było wcale takie złe. Pomimo tego, że odległość sześciu kilometrów na rowerze nie powinna stanowić większej trudności, to ukształtowanie terenu sprawiło, że ledwo dotarłam na miejsce. Cały czas było góra-dół, góra-dół, także musiałam nawet obrać taktykę, że pod górę prowadzę swój rower, a z górki z niej zjeżdżam. 😁
I tak też przejechanie tych sześciu kilometrów zajęło mi dużo dłużej, aniżeli pierwotnie zaplanowałam. Po dotarciu jednak na miejsce szybko zauważyłam, że widoki, którymi można się tam napawać, zasługiwały na ten wysiłek.
Today I will be talking about the Normandy coast, and more precisely about PLAGE DE SAINTE-HONORINE-DES-PERTES. I happened to arrive during low tide, so it was possible to walk freely along the beach. I suspect that during high tide there is probably not much space there for walking, although I would gladly like to see this beach someday when it is completely covered with water.
During my walk I had to be very careful, because the entire surface was really very slippery. Large stones were covered with algae. You had to be very careful not to twist your ankle.
During this walk I also managed to find a few interesting sea creatures. However, I will leave that for a separate post.
On the beach you can also find a lot of mussels, but they are not really my culinary taste, so I left them for other enthusiasts.
A mowa dzisiaj będzie o normandzkim wybrzeżu, a dokładnie o plaży PLAGE DE SAINTE-HONORINE-DES-PERTES. Natrafiłam akurat na odpływ, także można było swobodnie spacerować sobie po tej plaży. Podejrzewam, że w czasie przypływu raczej nie ma tam zbytnio miejsca na spacery, aczkolwiek chętnie bym kiedyś zobaczyła tą plażę, jak jest zalana wodą.
Podczas mojego spaceru bardzo trzeba było uważać, gdyż cała powierzchnia była naprawdę bardzo śliska, duże kamienie obrośnięte glonami. Bardzo mocno trzeba było uważać, żeby nie skręcić sobie nogi.
Udało mi się też podczas tego spaceru znaleźć kilka interesujących stworzeń morskich. To jednak zostawię sobie na osobny post. Na plaży można również znaleźć bardzo dużo małży, jednakże nie są to moje smaki kulinarne, dlatego też to zostawiłam dla innych smakoszy.
To my surprise, there is also a small waterfall on the beach. I think I have never seen a waterfall in such a place before. Of course, we are not talking here about a waterfall in the classical meaning of the word, but in such a coastal landscape it fits into the scenery in a very interesting way.
As it turns out, small waterfalls like this are quite characteristic of the cliff coasts of Normandy. They form in places where water from fields and small streams located on top of the cliff finds its way down, at the same time seeping through the layers of rock. Over time this creates small waterfalls like this one, which are especially visible after rainfall.
Ku mojemu zaskoczeniu na plaży znajduje się również mały wodospad. Chyba jeszcze nigdy nie widziałam wodospadu w takim miejscu. Oczywiście nie mówimy tutaj o wodospadzie w klasycznym tego słowa znaczeniu, jednakże w takim nadmorskim krajobrazie wodospad ten komponuje się bardzo ciekawie.
Jak się okazuje, takie małe wodospady są dość charakterystyczne dla klifowych wybrzeży Normandii. Powstają one w miejscach, gdzie woda z pól i niewielkich strumieni znajdujących się na górze klifu, znajduje sobie drogę w dół, równocześnie przeciekając przez warstwy skał. Z czasem tworzy to właśnie takie małe wodospady, które szczególnie dobrze widać po deszczach.
And finally I would like to show you a few photos of the cliffs, which are an inseparable part of the landscape there. Cliffs like these are very characteristic of the Normandy coast. Looking at them, you can notice different layers of rock that were formed during various geological periods.
Such rock formations have been shaped for thousands of years by wind, water and the constant action of ocean waves. That is why the cliffs have such an interesting structure and colors. The layers of the cliff can differ in hardness, and the ocean naturally carves cracks, depressions and even small caves into them.Erosion causes the coastline to slowly change all the time.
Personally, I really like landscapes like this, which is why I always look on maps for the most beautiful beaches with the most impressive cliffs. It is a record of our planet’s history, where every layer of rock is a fragment of the past that today we can observe almost within arm’s reach.
No i na koniec chciałabym zaprezentować wam kilka zdjęć klifów, które są nieodłączną częścią tamtejszego krajobrazu. Takie klify są bardzo charakterystyczne dla wybrzeża Normandii. Patrząc na nie, można zauważyć różne warstwy skał, które powstawały w różnych okresach geologicznych.
Takie formacje skalne były przez tysiące lat kształtowane przez wiatr, wodę oraz ciągłe działanie fal oceanu. Dlatego też klify mają tak interesującą strukturę i kolory. Warstwy klifu mogą różnić się twardością, a ocean w naturalny sposób rzeźbi w nich pęknięcia, zagłębienia czy nawet niewielkie jaskinie. Erozja sprawia, że wybrzeże cały czas powoli się zmienia.
Osobiście bardzo lubię takie krajobrazy, dlatego też zawsze szukam na mapach najpiękniejsze plaże z najpiękniejszymi klifami. Jest to zapis historii naszej planety, gdzie każda warstwa skał to fragment przeszłości, który dziś możemy obserwować niemal na wyciągnięcie ręki.
This is my entry for PhotoFeed Contest - Landscape Photography Round 161
My Instagram : https://www.instagram.com/ciezarowka_przez_obiektyw/
My Facebook : https://www.facebook.com/ciezarowkaprzezobiektyw/
My Shutterstock : https://www.shutterstock.com/pl/g/Dotka
My 500px : https://500px.com/p/dtobor?view=photos
My WorldMapPin : https://worldmappin.com/@ladytruckview
💬 Thank you for every upvote, comment and moment you share on my journey! 🙏
This post is based on my own experience and original photography. AI was used for grammar correction and for supporting the translation process.