[ENG]
Edinburgh is such a large, interesting city and rich in all kinds of attractions that you could visit it even for a week, but what to do when you only have two incomplete days. We had to manage our free time wisely and choose only what interested us the most, i.e. Edinburgh Castle, the cathedral church, Dean Village, i.e. the village of millers, Calton Hill and the Edinburgh Botanical Garden. We could only see other places by passing by, but they are still worth mentioning, because if we ever came back to this city, we would probably come back to these places.
The first such place is Holyrood Palace, the Scottish residence of British monarchs. Unfortunately, we didn't manage to enter it, although this place was very high on our Edinburgh priority list, but unfortunately, when we arrived at the gates of the palace, the entrance was already closed to visitors. The palace itself was not something we necessarily wanted to see, but there are ruins of Holyrood Abbey dating back to 1128. These ruins are interesting because the Gothic walls and columns of the temple have been preserved in quite good condition, while the floor is covered with moss, and the vault has collapsed many years ago. All this must make an amazing impression. Unfortunately, we saw the abbey and the whole palace only from behind the fence. Fortunately, very nice commons adjoin the palace grounds, which are teeming with Edinburgh residents showing various activities. Some run, others walk their dogs, others do yoga and others just have a picnic. We too, since we wandered into this corner of the city quite far from the very center, took advantage of the charming bench standing on the edge of the common and slowed down our sightseeing for a few moments.
[PL]
Edynburg jest na tyle dużym, ciekawym miastem i bogatym w różnego rodzaju atrakcje, że można by zwiedzać nawet przez tydzień, ale co zrobić gdy ma się na to tylko dwa niepełne dni. Trzeba było rozsądnie gospodarować wolnym czasem i wybrać tylko to co najbardziej nas interesowałao, czyli Zamek w Edynburgu, kościół katedralny, Dean Village, czyli wioskę młynarzy, wzgórze Calton i edynburski ogród botaniczny. Inne miejsca mogliśmy zobaczyć tylko przelotem, ale i tak warto o nich wspomnieć, bo gdybyśmy kiedyś wrócili do tego miasta to zapewne wrócilibyśmy właśnie w te miejsca.
Pierwszym takim miejscem jest Pałac Holyrood, czyli szkocka rezydencja brytyjskich monarchów. Niestety nie udało nam się tam wejść, chociaż to miejsce było bardzo wysoko na naszej edynburskiej liście priorytetów, ale niestety, gdy dotarliśmy pod bramy pałacu wejście było już zamknięte dla zwiedzających. Pałac sam w sobie nie był dla nas czymś co koniecznie chcieliśmy zobaczyć, ale na jego terenie znajdują się ruiny opactwa Holyrood pochodzące jeszcze z roku 1128. Ruiny te są o tyle interesujące, że w dość dobrym stanie zachowały się gotyckie ściany i kolumny świątyni, natomiast posadzkę porasta sobie spokojnie mech, a sklepienie zawaliło się już wiele lat temu. Wszystko to musi sprawiać niesamowite wrażenie. Niestety opactwo oraz cały pałac widzieliśmy jedynie zza płotu. Na szczęście do terenów pałacowych przylegają bardzo ładne błonia na których roi się o mieszkańców Edynburga wykazujących się najróżniejszymi aktywnościami. Jedni biegają inni spacerują z psami, jeszcze inni uprawiają jogę a inni po prostu piknikują sobie. My też skoro już zawędrowaliśmy w ten dość oddalony od ścisłego centrum zakątek miasta skorzystaliśmy z urokliwej ławeczki stojącej na skraju błoń i na kilka chwil zwolniliśmy tempo naszego zwiedzania.
[ENG]
The obvious thing when in Edinburgh is that you will see the Princes Street Gardens, which are about a hundred meters wide and run the length of Princes Street. Anyone who got to Edinburgh by public transport had to be at this place. It is at these gardens that the railway station, bus stop and tram stop taking people from the suburban airport are located. Walking along the park we came across a Polish thread. In Princes Street Gardens in its western part, you can find a statue of Wojtek the bear adopted by the soldiers of the 2nd Polish Corps commanded during World War II by General Władysław Anders. After the war, having obtained the rank of corporal, the bear went to a well-deserved retirement at Edinburgh Zoo, where he remained until his death, which happened to him exactly on December 2, 1963. By the way, I didn't think that bears could live that long.
[PL]
Oczywista rzeczą będąc w Edynburgu jest to, że zobaczy się Princes Street Gardens, czyli ogrody rozciągające się na szerokość około stu metrów i biegnące wzdłuż całej ulicy Princes. Każdy kto dotarł do Edynburgu komunikacją zbiorową musiał być w tym miejscu. To właśnie przy tych ogrodach znajduje się dworzec kolejowy, przystanek autobusowy oraz przystanek tramwajowy dowożący ludzi z podmiejskiego lotniska. Idąc wzdłuż parku natrafiliśmy na polski wątek. W Princes Street Gardens w jego zachodniej części można znaleźć pomnik niedźwiedzia Wojtka adoptowanego przez żołnierzy 2 Korpusu Polskiego dowodzonego w okresie II wojny światowej przez gen. Władysława Andersa. Po wojnie uzyskawszy stopień kaprala niedźwiedź trafił na zasłużoną emeryturę do Edynburskiego ZOO, gdzie pozostał aż do swojej śmierci, która przytrafiła mu się dokładnie 2 grudnia 1963. Swoją drogą nie sądziłem, że niedźwiedzie mogą aż tak długo żyć.
[ENG]
Unfortunately, the Wojtek monument is not the main point of Princes Street Gardens, because the Scott Monument, i.e. a Victorian Gothic monument to the Scottish author Sir Walter Scott, should be chosen as such. The monument is really impressive, because its shape resembles a Gothic tower and is 61 meters high. Interestingly, to the top of this tower, anyone willing can go up the narrow and winding stairs. It is enough to overcome 287 steps and you can enjoy the wonderful view of the city.
[PL]
Niestety pomnik Wojtka nie jest głównym punktem Princes Street Gardens, bo za taki należy bezdyskusyjnie wybrać Scott Monument, czyli zbudowany w stylu Wiktoriańskiego gotyku pomnik szkockiego autora Sir Waltera Scotta. Pomnik jest naprawdę imponujący, bo krztałtem przypomina gotycka wieże i mierzy ż 61 metrów wysokości. Co ciekawe na szczyt tej wieży każdy chętny może wyjść po wąskich i krętych schodach. Wystarczy pokonać 287 stopni i już można rozkoszować się cudownym widokiem miasta.