[ENG]
We ended our trip with a flight to New York and one night at JFK airport. It was an extremely strange night. More than once, not twice, we slept at the airport, but it never happened that someone who looked like a ghost killer woke us up in the middle of the night. The disinfection crew from the stupas to the top of their heads, dressed in anti-virus clothing, was running around with some strange spray and blowing every corner of the airport, and the airport is really big. Due to the fear of a virus that was still unknown at the time and the possible difficulties with getting to the city center and returning to the airport, we decided not to leave the airport and not go to Manhattan. Now I regret this decision, but it is difficult, but the time spent in New York I spent on visiting JFK airport, and it is a really huge airport consisting of 8 separate terminals between which you can travel by a special free train. Our terminal where planes to Poland are served is Terminal 7 and, unfortunately, I must admit that it is probably the smallest of all 8 terminals. As a consolation, I can add that British and Spanish national airlines also use the same terminal.
After the #lotdodom campaign, we got to Warsaw! Then there were #pkpdodom and #tramwajdodom actions, two weeks of isolation in coid's quarantine and the end of our South American adventure.
Will we ever go there again? FOR SURE! But is it on such a long time scale? It's probably not anymore. We would like to return to Peru and Ecuador, but in the dry season to be able to walk a bit in the local mountains, we would gladly return to Chile and Argentina, because even though we spent a total of 2 months in these countries, we still feel unsatisfied, You must go more once to Colombia, because we definitely missed the taste of the Caribbean climate, and Brazil, which we have practically never seen at all, and now we know that there is nothing to be afraid of there, but you need to boldly travel and explore.
Hope you found the series of 93 South American entries an interesting source of information about the South American world.
Greetings papapa!
[PL]
Lotem do Nowego Jorku i jedną nocą spędzoną na lotnisku JFK zakończyliśmy naszą wycieczkę. Noc to była wyjątkowo dziwna. Już nie raz, nie dwa spaliśmy na lotnisku, ale nigdy nie zdarzyło nam się to aby ktoś wyglądający jak pogromca duchów zbudził nas w środku nocy. Ekipa dezynfekcyjna od stup do czubka głowy ubrana w ubrania zabezpieczające przez wirusami biegała z jakimś dziwnym rozpylaczem i odmuchiwała każdy jeden zakątek lotniska, a lotnisko jest naprawdę duże. Z uwagi na obawę przed nieznanym wówczas jeszcze wirusem oraz z obawy na mogące wystąpić trudności z dostaniem się do centrum miasta i powrotem na lotnisko zdecydowaliśmy się nie opuszczać portu lotniczego i nie jechać na Manhattan. Teraz bardzo żałuję tej decyzji, no ale trudno, natomiast czas spędzony w Nowym Jorku poświęciłem na zwiedzanie portu lotniczego JFK, a jest to naprawdę ogromne lotnisko składające się z 8 oddzielnych terminali pomiędzy którymi można poruszać się specjalną darmową kolejką. Nasz terminal przy którym obsługiwane są samoloty do Polski to terminal numer 7 i niestety musze przyznać, że jest to chyba najmniejszy z tych wszystkich 8 terminali. Na pocieszenie mogę dodać, że z tego samego terminalu korzystają również brytyjskie i hiszpańskie narodowe linie lotnicze.
Po akcji #lotdodomu dotarliśmy do Warszawy! Potem jeszcze akcje #pkpdodomu i #tramwajdodomu, dwa tygodnie odizolowania w cowidowej kwarantannie i koniec naszej południowoamerykańskiej przygody.
Czy kiedyś jeszcze wybierzemy się tam ? NA PEWNO! Ale czy w takim długim wymiarze czasowym? To raczej już nie. Chętnie wrócilibyśmy do Peru i Ekwadoru, ale w sezonie suchym po to aby móc pochodzić trochę po tamtejszych górach, chętnie wrócilibyśmy do Chile i Argentyny, bo mimo, że spędziliśmy w tych krajach łącznie 2 miesiące, to wciąż czujemy wielki niedosyt, Koniecznie trzeba pojechać jeszcze kiedyś do Kolumbii, bo zdecydowanie brakowało nam zasmakowania karaibskich klimatów, no i Brazylia, której praktycznie wcale nie zobaczyliśmy, a teraz wiemy już że nie ma się tam czego bać, tylko trzeba odważnie podróżować i zwiedzać.
Mam nadzieje, że seria 93 wpisów z Ameryki Południowej była dla was interesującym źródłem informacji o południowo amerykańskim świecie.
Pozdrawiamy papapa!