Grzybowe wspomnienia zeszłego sezonu, gigantyczne borowiki i czubajki kanie - krótkie podsumowanie
Last year's season, just like two years ago, was very abundant in noble mushrooms. It's just that last year's season was very delayed in the area where these natural wonders are obtained.
Zeszłoroczny sezon podobnie jak ten z przed dwóch lat był bardzo obfity w szlachetne grzyby. Tyle tylko, że sezon zeszłoroczny był bardzo opóźniony w rejonie w którym pozyskuje te cuda natury.
Normally, the season started in mid-September and came to an end at the end of October. I mean, of course, only boletus mushrooms, because we know that a whole lot of other edible mushrooms appear in October. Last season, the real collecting, the so-called top season, started only in October and lasted until mid-November. But this is nature, we have no influence on it.
Normalnie sezon zaczynał się w połowie września, aby pod koniec października chylić się ku końcowi. Mam na myśli oczywiście tylko borowiki, bo wiadomo, że w październiku pojawia się cała masa innych jadalnych grzybów. W zeszłym sezonie prawdziwe zbieranie tak zwany top sezon zaczął się dopiero w październiku i trwał aż do połowy listopada. Ale taka jest natura, nie mamy na to wpływu.
Most of the collections are old beech forests, which are abundant in the Kraków-Częstochowa Upland. There you can count on firm, healthy and huge boletus specimens. There were also a lot of them in pine and spruce forests, but they differ in size, color and, above all, health. Most specimens from spruce and pine forests were only suitable for taking photos - they were incredibly worm-infested.
Większość zbiorów to stare lasy bukowe, których nie brakuje na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Tam można liczyć na jędrne zdrowe i ogromne okazy borowika szlachetnego. W lasach sosnowych i świerkowych było ich również spor, lecz różnią się one wielkością kolorystyką, a przede wszystkim zdrowotnością. Większość okazów z lasów świerkowych i sosnowych nadawała się jedynie do zrobienia zdjęcia - były zaczerwione niesamowicie.
But beech forests are not only about mushrooms. I love walking there completely aimlessly, even if there is nothing to collect. It is a place full of peace, birds singing, beautiful smells and colors.
Ale lasy bukowe, to nie tylko grzyby. Uwielbiam tam spacerować zupełnie bez celu, nawet jak nie ma nic do zbierania. To miejsce pełne spokoju, śpiewu ptaków, pięknych zapachów i kolorów.
This unsightly-looking monster weighed 900 g and surprisingly was healthy. But due to its dimensions, it was only suitable for drying - and so it happened. Last year we collected a lot of kitetails, the excess of which I had to freeze and dry. But thanks to this we have nice supplies for the winter and for delicious mushroom dishes.
Ten nieestetycznie wyglądający potwór ważył 900 g i o dziwo był zdrowy. Ale ze względu na wymiary nadawał się jedynie do suszenia - i tak się też stało. W zeszłym Nazbieraliśmy równie bardzo czubajki kani, które nadmiar musiałem zamrozić i ususzyć. Ale dzięki temu mamy fajne zapasy na zimę, i na pyszne potrawy z grzybów.
We are waiting for the spring
Byle do wiosny
I already miss spring, the greenery of the forest, the smell of sun-warmed pine, whose fragrant essential oils begin to wander through my nostrils. Until spring!
Tęsknię już za wiosną, za zielenią lasu, za zapachem rozgrzanej słońcem sosny, której wonne olejki eteryczne zaczynają wędrować po moich nozdrzach. Byle do wiosny!
*© copyright marianomariano
Photo: Panasonic Lumix, Nikon Coolpix