This brings back an issue that I have written about several times on my blog. This time thanks to the showrunner, who presented his version of events. Beau DeMayo thinks Disney fired him over fan art featuring an attractive dark-skinned/Hispanic man with Cyclops goggles. I don't know if Beau is cynically lying to hide the real reason or if he's a victim of the corporate approach, but someone in this situation is hiding something. Assuming the showrunner's honesty, it must be admitted that Disney (like any other corporation) fires controversial lower-level employees or those who contribute too little to the company and can easily be replaced if there is a stink behind them. Sometimes even if it's a small, innocent smell. A good example is James Gunn, who lost his job for posts from years ago, for which he has already apologized many times and made up for his sins (e.g. by subsidizing poor, wronged people and giving opportunities to little-known creators/actors to break into the mainstream). This one had a soft landing, because shortly after his release, the heads of Warner Brother called him and asked if he would become their Kevin Feige. Additionally, Disney can afford expensive lawyers, so I'm not surprised that DeMayo doesn't want to take risks when he doesn't have a 100% chance of winning (because, for example, he lied a bit and isn't crystal clear, but he's not a toxic asshole either). Now he can renew his career, and if Disney's lawyers took him into their stride... You've probably heard more than once about the large compensation that people who lost large lawsuits with corporations have to pay.
That said, I don't really want to believe it. Not because I think Mr. DeMayo is a bad person. I don't know him, so I don't know how to rate him. However, as this link shows, according to Marvel's internal investigation, DeMayo committed sexual harassment. However, I know that in such environments (rich, musical, Hollywood, artistic) there are statistically more Me2 activities than in others. Homosexual circles (and straight ones, where there are similarly liberal rules regarding sex - I'm giving you medical facts, I'm not judging) are also problematic in this matter, because it is also easier for them to have casual sexual relationships. Why am I talking about this? Because habit is second nature to humans. Would you say that I measure by my own yardstick? Maybe, but I've read about such actions too many times (link at the bottom) and I know psychology too well. If I were writing a serious text for a lot of money (or had more subscriptions), I could look for more such cases. There are plenty of them both in my country and abroad. They result from the initiative of both men and women (and I don't think I'm lying when I say that men are the main culprits in this field). Why did I say people get used to it? Because when people have such affairs, they get used to certain standards in relationships. This is true in every aspect of life. For example, interpersonal relationships - if we know someone well, we don't have to explain certain things to them in detail, because they understand us. Using shortcuts speeds up everything.
I don't know what happened in this case. Considering that both sides are reluctant to talk about specifics (and some time has passed since the matter came to light), it seems to me that they treat it like a hot potato that they do not want to hold in their hands because it burns them. There is no additional information on social media either. If you've been following this news, you probably remember how at the beginning we knew absolutely nothing. As if the area was contaminated and neither side (DeMayo and Disney) wanted to show what and who was responsible for it.
https://x.com/BeauDemayo/status/1824252387202306097
https://x.com/TripleAndyGames/status/1824300037590995377
Powraca sprawa, o której pisałem już kilkukrotnie na swoim blogu. Tym razem za sprawą showrunnera, który przedstawił swoją wersję wydarzeń. Beau DeMayo uważa, że Disney go zwolnił za fanart, na którym widnieje atrakcyjny ciemnoskóry / latynos z goglami Cyclopsa. Nie wiem, czy Beau cynicznie kłamie ukrywając prawdziwy powód, czy jest ofiarą korporacyjnego podejścia, ale ktoś w tej sytuacji coś ukrywa. Zakładając uczciwość Showrunnera, trzeba mu przyznać, że Disney (jak każda inna korporacja) wywala kontrowersyjnych pracowników niższego szczebla lub takich, którzy wnoszą za mało do firmy i bez problemu można ich zastąpić, jeżeli ciągnie się za nimi smród. Czasem nawet jeśli jest to niewielki, niewinny smrodek. Dobry przykład to James Gunn, który stracił pracę za wpisy sprzed lat, za które zdążył już wielokrotnie przeprosić i wyrównać swoje grzechy (np. dotacjami na biednych, skrzywdzonych ludzi oraz dawaniem szans mało znanym twórcom / aktorom, by mogli się przebić do mainstreamu). Ten miał miękkie lądowanie, bo niedługo po zwolnieniu, zadzwonili do niego szefowie Warner Brother z pytaniem, czy nie zostanie ich Kevinem Feige. Dodatkowo Disneya stać na drogich adwokatów, więc nie dziwię się, że DeMayo nie chce podejmować ryzyka, gdy nie ma 100% szans na wygranie (bo np. trochę nakłamał i nie jest krystalicznie uczciwy, ale nie jest też toksycznym dupkiem). Teraz może odnowić swoją karierę, a jakby adwokaci Disneya wzięli go w swoje obroty... Pewnie nie raz słyszeliście o dużych odszkodowaniach, jakie muszą płacić ludzie, którzy przegrali duże procesy z korporacjami.
To powiedziawszy, średnio mi się chce w to wierzyć. Nie dlatego, że uważam Pana DeMayo za złą osobę. Nie znam go, więc nie wiem jak go ocenić. Niemniej jak wynika z tego linku, wg wewnętrznego śledztwa Marvela, DeMayo dopuścił się molestowania seksualnego. Wiem natomiast, że w takich środowiskach (bogatych, muzycznych, Hollywoodzkich, artystycznych) jest statystycznie więcej akcji spod znaku Me2 niż w innych. Środowiska homoseksualne (oraz hetero, gdzie są podobnie liberalne zasady dotyczące seksu - podaję Wam medyczne fakty, nie oceniam) też są problematyczne w tej kwestii, bo u nich również łatwiej o niezobowiązujące relacje seksualne. Czemu o tym mówię? Bo przyzwyczajenie to druga natura człowieka. Powiecie że mierzę swoją miarą? Może, ale zbyt wiele razy czytałem o takich akcjach (link na dole) i za dobrze znam psychologię. Gdybym pisał jakiś poważny tekst za dużą kasę (lub miał więcej subskrypcji), to mógłbym poszukać więcej takich przypadków. Jest ich pełno zarówno w moim kraju, jak i zagranicą. Wynikają one z inicjatywy mężczyzn, jak i kobiet (i chyba nie skłamię, jak powiem że głównymi winowajcami na tym polu są mężczyźni). Dlaczego powiedziałem, że ludzie się przyzwyczajają? Bo jak ludzie mają takie romanse, to się przyzwyczajają do pewnych standardów w relacji. Tak jest w każdym aspekcie życia. Choćby relacji międzyludzkich - jak kogoś dobrze znamy, to nie musimy mu dokładnie tłumaczyć pewnych rzeczy, bo nas rozumie. Stosowanie skrótów wszystko przyśpiesza.
Nie wiem jak było w tym przypadku. Biorąc pod uwagę to, że obie strony niechętnie mówią o konkretach (a minęło już trochę czasu odkąd sprawa trafiła na światło dzienne), wydaje mi się że traktują go jak gorącego ziemniaka, którego nie chcą trzymać w dłoniach, bo ich parzy. W social mediach też nie ma żadnych dodatkowych informacji. Jeżeli śledziliście tę informację, to pewnie pamiętacie jak na początku nie wiedzieliśmy absolutnie nic. Tak jakby teren był skażony i żadna ze stron (DeMayo i Disney) nie chciała pokazać czym i kto za to odpowiada.
https://x.com/BeauDemayo/status/1824252387202306097